piątek, 20 czerwca 2014

GREY

Tytuł posta może kojarzyć się ze słynną powieścią E.L.James, która wydana w kraju nad Wisłą w 2012 roku (oryginał ukazał się w 2011 roku) wywołała rewolucję. Pamiętam, że jakieś 1,5 roku temu o "Pięćdziesięciu twarzach Greya" słyszało się wszędzie. Ja książki nie przeczytałam i raczej w najbliższym czasie nie znajdzie się ona na liście tego, co przeczytać koniecznie muszę. Było mi za to dane przeczytać powieść Olivii Cunning, która rzekomo byłą na "Greyu" wzorowana. Mnie do zakupu skusiła okładka z gitarzystą (tak tak, to było jedyne kryterium wyboru). I ta okładka była jedynym dobrym elementem książki. Na początku akcja mnie nawet zainteresowała - seksuolog Myrna Evans prowadziła badania, dlaczego dziewczyny mają taką słabość do muzyków rockowych. Szybko jednak książka zaczęła mnie nudzić, a efekty badań Myrny pozostały dla czytelnika do końca tajemnicą.... A szkoda!

Wracając do tematu - u mnie GREY to tym razem wszelakie odcienie szarości od bardzo jasnego na spódnicy, poprzez kapelusz aż do najciemniejszego na butach. Tło również jest tym razem szare. I, o dziwo, nie trzeba wyjechać na wieś żeby uzyskać taki klimat. Zabudowanie uwiecznione na zdjęciach znajduje się kilka, no może kilkadziesiąt, metrów od mojego bloku. A mieszkam w centrum :)

  • spódnica -second hand (+diy)
  • bluzka -n/n
  • kapelusz -second hand
  • buty -CCC
  • pasek -Bershka










czwartek, 19 czerwca 2014

KOSZULKA Z MYSZKĄ MICKEY

Co ma Myszka Mickey do rocka? Mi się kojarzy ze Slashem, bo on często nosi koszulki z motywem najbardziej znanej myszki na świecie :)

Ta koszulka pochodzi, jak zwykle, z second handu. Jednak jej pierwotny kształt był wręcz tragiczny.


Wiele razy pokazywałam już zmiany kształtu koszulek. Tym razem dla odmiany postanowiłam pozostawić rękawy, które zazwyczaj obcinam. W narysowaniu nowego kształtu tradycyjnie okazało się pomocne mydło krawieckie.


No i przy niewielkim nakładzie pracy mam kolejną bluzkę :)


niedziela, 15 czerwca 2014

SUNNY SUNDAY

Pogoda ostatnio jest wybitnie zmienna. Ciepłe dni przeplatają się z zimnymi niczym wzory na sukience z tego posta. Dzisiaj nie wyszłabym z domu bez jakiegoś cieplejszego okrycia, a tydzień temu, kiedy były robione te zdjęcia, żar lał się z nieba. Fotografie były robione podczas kameralnego rodzinnego spotkania. Jest więc dość elegancko. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie podrasowała sukienki rockowymi dodatkami :)
Zdjęcia były robione w Orzeszu-Woszczycach, w ogrodzie mojej babci. A w "gratisie" trzy fotki kwiatków bo lubię uwieczniać to, co piękne :)

  • sukienka -prezent (BPC -Bon Prix)
  • pasek -prezent
  • torebka -Kappahl
  • sandałki -Centro
  • bransoletka -Glitter
  • pierścionek -Glitter
  • kolczyk (tylko jeden, bo nie miał pary) -Glitter
  • okulary -n/n















poniedziałek, 9 czerwca 2014

BLUZKA Z GORSETEM

Tym razem tutoriala nie będzie, bo to jedna z tych rzeczy, które powstały jeszcze w "przedblogowych" czasach.
Bazą była czarna prosta bluzka z rozciętymi rękawami (przynajmniej ominęło mnie rozcinanie :)  ) 

Z przodu naszyłam na nią fragment gorsetu -po bokach rozprułam szwy bluzki i zszyłam jeszcze raz razem z gorsetem.




Na górną część gorsetu naszyłam czarną tasiemkę.
 

W rozcięte rękawy wszyłam koronkę. Powycinałam w niej otwory, przez które przewlekłam czerwoną tasiemkę. Aż się sama sobie dziwię, że mi się chciało :)



piątek, 6 czerwca 2014

MOTOSERCE W CHUDOWIE

Już minął prawie tydzień od wydarzenia, które tym razem chcę opisać, a właściwie to "pokazać".

W niedzielę 1 czerwca miałam okazję być na imprezie zorganizowanej przy zamku w Chudowie. Nazwa cyklicznej imprezy Motoserce pewnie większości z Was jest znana. Cel jest bardzo szczytny, gdyż każdorazowo podczas tych wspaniałych motocyklowych imprez można oddać krew. Po więcej informacji odsyłam na stronę Motoserce
Tym razem impreza była połączona z Dniem Dziecka, więc atrakcji dla najmłodszych również nie brakowało.

Jako osoba niezmotoryzowana wybrałam się do Chudowa komunikacją miejską. Autobus zawiózł mnie prawie "poz zamek".

Już z daleka było widać, że na imprezę przybyły tłumy. Sielski krajobraz był gęsto usiany samochodami (motocykliści zaparkowali w "centrum" imprezy).



Chudowski zamek był oblegany przez licznych zwiedzających.

W sumie nie tylko zamek cieszył się zainteresowaniem.


Jak zawsze na takich imprezach można było skosztować przysmaków polowej kuchni...

...oraz ochłodzić się złocistym trunkiem.

Nie zabrakło również rockowej nuty na scenie!

 Zwolennicy klimatycznych strojów mogli się ubrać od stóp do głowy. A było w czym wybierać :)




...a kogo nie interesowały powyższe atrakcje (w co akurat nie bardzo wierzę, bo każdy pewnie znalazł coś dla siebie), mógł po prostu podziwiać nasz piękny chudowski zamek.

Oczywiście aby impreza była udana, musi być w doborowym towarzystwie. Ta oczywiście była. "Galerii znajomych" wrzucała nie będę (bo jeszcze bym za karę zawisła na wieży chudowskiego zamku), ale zapodam galerię najciekawszych motocykli, gdyż to one były największą atrakcją imprezy.














No i na koniec dwa zdjęcia na dowód, że faktycznie tam byłam :) :) :)