czwartek, 16 lipca 2015

DZIEŃ BEZ TELEFONU KOMÓRKOWEGO

Miałam to wrzucić wczoraj, ale ostatnio mam wyścig z czasem :)

Katowice, przed 22:00, środek tygodnia, a taki ruch, jakby to był weekend. Czuje się, że miasto żyje! Wokół mnie mnóstwo ludzi, roześmiane grupki młodzieży, baaaardzo dużo ludzi rozmawiających przez telefon. I nagle sobie przypominam, że to przecież "Dzień bez telefony komórkowego" (tak! takie święto też już wymyślili). Co by było, gdybyśmy wszyscy na jeden dzień schowali telefony do szafy? Sama akurat wracałam ze spotkania ze znajomymi, na które umówiłam się przez "komórkę". Przez telefon załatwiłam też ważne sprawy związane z pracą. Czyli jednak byłoby "średnio", gdybym wyłączyła telefon. Chociaż nie mam w nim internetu i służy mi wyłącznie  do dzwonienia oraz wysyłania smsów (no, w sumie jeszcze do słuchania muzyki), to jednak trudno mi sobie wyobrazić życie bez niego. Ale może w jakiś weekend wyłączę telefon, wyjadę w góry i zrobię sobie dzień bez telefonu. Ale wtedy, kiedy ja będę tego chciała. A nie w narzuconym "odgórnie" 15 lipca :)

  •  bluzka -second hand
  • spódnica -second hand
  • kapelusz -n/n
  • pasek na kapeluszu -Caliope
  • kowbojki -Alllegro
  • nakładki na kowbojki -diy
  • pasek -second hand
  • bransoletka -diy -zrobiona z paska z sh
  • kolczyki -Glitter














wtorek, 14 lipca 2015

TO TYLKO TAKI DROBNY DESZCZYK

Siedzę w autobusie, za oknem szaro, pada... Nie uśmiecha mi się wizja moknięcia albo otwierania parasola... Zazwyczaj w autobusach czytam (chyba, że nie ma akurat miejsc siedzących). Tym razem towarzyszy mi "Podróżuj, módl się i kochaj" Beaty Pawlikowskiej, gdzie autorka opisuje swoje wrażenia z pobytu na Bali. Trafiam na fragment: "Prawdziwa tropikalna ulewa - taka, jakiej można doświadczyć w Indiach, w Mombasie czy na Kubie - to pędząca ściana wody. Wydaje się, że w niebie pękł ocean i cała jego zawartość natychmiast musi zostać opróżniona. Woda jest zimna, gwałtowna i pełna szalonej, niepowstrzymanej siły. Biczuje żywe istoty, wgniata w ziemię rośliny, rozbija wzgórza i zamienia je w błotne lawiny. Jest w niej tak dużo niszczącej rozpędzonej agresji, że nic jej nie powstrzyma.". Jeszcze raz spoglądam przez okno - przecież to tylko taki spokojny, drobny deszczyk. Kilka minut później wysiadam. Po deszczu ani śladu. Wita mnie słońce. Jak dobrze, że nie mieszkam na Bali :)

  • bluzka -second hand
  • spódnica -second hand
  • pasek -n/n
  • buty -prezent














czwartek, 9 lipca 2015

JUŻ KONIEC UPAŁÓW?

Za długo to tymi upałami się nie nacieszyliśmy w tym roku (no chyba, że jeszcze przyjdą). Po niecałym tygodniu żaru, w nocy z wtorku na środę, jakoś tak przed piątą jeszcze, obudziła mnie wichura. Spanie mam mocne, więc zazwyczaj nawet burze mnie nie budzą. Ale... nie ma tego złego. Na balkonie wisiało już prawie dosuszone pranie w kolorze... BIAŁYM (tak tak, trudno w to uwierzyć, ale posiadam w tej barwie nawet sporo ciuchów), na dodatek, jak zazwyczaj, nie było przypięte klamerkami. Ledwo obudzona wybiegłam na balkon łapać już prawie unoszące się na wietrze pranie. Zdążyłam! Pięć minut później nie byłoby czego ratować, bo pewnie większość mojej garderoba leżałaby pod balkonami bardziej brązowa niż biała. Burza rozszalała się na dobre. Rano obudziło mnie słońce, które jednak w ciągu dnia stoczyło kilka batalii z deszczem. Dziś powtórka z rozrywki. Upały są trochę męczące, ale mogłyby już wrócić :)

Zdjęcia wrzucam majowe, ale za to ze zbliżającą się burzą w tle :)

  • top -second hand
  • spódnica -second hand
  • kapelusz -n/n








poniedziałek, 6 lipca 2015

RATH JATRA

W dalekich Indiach obchodzą właśnie Święto Powozów (Rath Jatra), a ja prawdziwe święto powozów miałam w sobotę. Zanim jednak zrobię recenzję Eleven Bike Festu, trochę wody pewnie jeszcze w rzece upłynie.

Więc póki co wrzucam majowe zdjęcia w katanie, którą już kiedyś pokazywałam na blogu w dziale DIY i kowbojkach, które miałam na festivalu i do teraz leczę odciski :)


  • kamizelka -second hand + diy
  • spódnica -z wymiany na Facebooku
  • kowbojki -Allegro
  • kolczyki -prezent (Glitter)
  • czarna bransoletka -Vero Moda
  • srebrna bransoletka n/n









sobota, 4 lipca 2015

NO TO JEDZIEMY NA 11 BIKEFEST

Aparat spakowany, skóra na grzbiecie (ze względu na lejący się z nieba żar w wersji kamizelki). Jedziemy do Wrocławia na 11 Bikefest posłuchać Saxona, Black Label Society i spędzić miło czas na świetnej motocyklowej imprezie. Relację zdam później na blogu :)

Zdjęcia były oczywiście zrobione wcześniej. Mój strój wyjazdowy jest o wiele bardziej letni :)

  • bluzka -second hand
  • spódnica -Vinted.pl
  • kamizelka -second hand
  • buty -n/n
  • czapka -n/n
  • skórzane bransoletki -diy (z pasków)
  • bransoletki z koralików -Kappahl










piątek, 3 lipca 2015

RELAX... TAKE IT EASY

Wakacyjnych klimatów ciąg dalszy. I te zdjęcia też są z Orzesza, gdzie byłam dwa dni temu na działce. Wiśnie już dojrzały. Można zrywać albo... jeść prosto z drzewa :) Pogoda dopisuje.
Kocyk, książka, wisienki i piwko. Tak się mogę relaksować!

  • sukienka -second hand (Vero Moda)
  • sandały -Graceland (Deichmann)









środa, 1 lipca 2015

ZEBERKA

Pisałam już nieraz, jak to lubię motywy wężowe oraz wzory w panterkę. Powinnam do tego dopisać również wzór w ZEBERKĘ, który gości u mnie rzadko, ze względu na mniejszą (w porównaniu z ww.) dostępność ubrań z takimi motywami. Dziś za to będzie zeberkowo - i na bluzce, i na bransoletce, i nawet na okularach :)

  • top -second hand
  • spódnica -second hand
  • sandały -Graceland (Deichmann)
  • okulary -kupione w Rossmannie
  • naszyjnik -kupiony w Hebe
  • bransoletka w zeberkę -Vero Moda