niedziela, 23 sierpnia 2020
GRZYBOWO 1-8.08.2020
OSTATNIE SPOJRZENIE NA KOŁOBRZEG 8.08.2020
W Kołobrzegu do odjazdu pociągu powrotnego mieliśmy jakieś dwie godziny. Rozbiliśmy więc "obóz koczowniczy" na jednej z ławek przy dworcu. Z takimi bagażami ciężko by nam było spacerować (jedna siatka na ostatnim zdjęciu to lampa zakupiona w Grzybowie, więc ilość rzeczy do noszenia była konkretna). Jednak korzystając z okazji, że Przemek popilnował bagaży, ja poszłam ostatni raz spojrzeć na miasto i zrobić kilka zdjęć. Większość w innych miejscach niż podczas poprzedniej wizyty w Kołobrzegu, więc mogę Wam pokazać trochę szerszy obraz miasta. :)
sobota, 22 sierpnia 2020
POŻEGNANIE Z MORZEM 8.08.2020
Pokój w pensjonacie opuściliśmy o godzinie dziewiątej rano. Bagaże jeszcze zostawiliśmy, bo pociąg do Katowic mieliśmy wieczorem. Wybraliśmy się na plażę. Śniadania tym razem też nie robiliśmy w pokoju. To ostatnie było z widokiem na morze. Chcieliśmy iść plażą, jednak po poprzednim upalnym dniu woleliśmy unikać słońca i wybraliśmy leśną ścieżkę. Znowu w kierunku Dźwirzyna. Nadmorskie lasy są piękne! Ale o tym już pisałam przy okazji relacji z Łeby i Władysławowa. Chociaż czasu mieliśmy dużo, był to jednak spacer trochę "z zegarkiem w ręku". Była ostatnia kawa mrożona w Dźwirzynie (z taka piękną parasolką, jak za dawnych czasów, teraz bawi się nią mój bratanek). Było pożegnanie z morzem. Około szesnastej odebraliśmy bagaże. Poszliśmy na ostatni obiad w Grzybowie oraz przeorganizowaliśmy się na potrzeby wyjazdu. :)