Tak, dalej jestem raczej offline. A między pracą i remontem wrzucam stare zdjęcia z kurtką upolowaną w second handzie. Kurtka... jak kurtka. Ale... Ta sówka na plecach! :)
środa, 23 października 2024
niedziela, 20 października 2024
W PRZERWIE
Tak, wiem, że ostatnio nie dzieję się tu nic. Mamy remont, więc jedyne fotki jaki się udaje wrzucać to te od razu z telefonu lub po prostu udostępniamy stare posty. Mam też problemy z laptopem. Oczywiście nie mam urlopu i jeszcze nadrabiam zaległości towarzyskie. Więc wyszło jak wyszło. Dziś zrobiliśmy zdjęcia do dwóch postów ale... tutaj pojawią się najpierw stare fotki. RoCk 2020. Latem zapewne. :)
- top - second hand + DIY
- szorty - second hand + DIY
- buty - Wojas
- pasek - second hand
- bransoletka - DIY
czwartek, 3 października 2024
PANTERKOWE DODATKI
Co jakiś czas motyw panterki się u mnie przewija. Albo na całych ubraniach, albo na dodatkach. Tym razem będą to dodatki (plus wstawka na bluzce). Zdjęcia są stare, ale jeszcze się tutaj nie pojawiły. :)
- top - second hand
- spódnica - second hand (Dolce&Gabbana)
- buty - Parfois
- pas - Capliope
- bransoletka - DIY
niedziela, 29 września 2024
KOCIA KAWIARNIA W AUGUSTOWIE - 20.08.2024
Tym razem przedstawię Wam miejsce w Augustowie, które koniecznie chcieliśmy odwiedzić, jak tylko zobaczyliśmy na rynku ten szyld. Biszkopt Cafe! Kocia Kawiarnia! Miejsce idealne dla wszystkich kociarzy i nie tylko. Po prostu dla wszystkich. Kiedy robiłam poniższe zdjęcia, myślałam, że będę ten post pisała w innym tonie i namawiała Was, abyście przy możliwej okazji odwiedzili to miejsce. Ze smutkiem muszę napisać, że dzisiaj było oficjalne zamknięcie tej cudownej kawiarni (o czym pisałam wiele razy na Facebooku, aby przyszedł, kto może). Chociaż właścicielka włożyła w to całe serce, mnóstwo pracy i czasu... Augustów jest miastem sezonowym. Kiedy są turyści to chętnie wpadną. Mieszkańcy pewnie też z radością odwiedzali kawiarnię, ale wiadomo, że przy polskich zarobkach do kawiarni nie chodzi się jakoś bardzo często. A wszystko trzeba utrzymać, koty nakarmić (itd), zrobić opłaty i jeszcze z tego wyżyć. Nawet nie chcę myśleć, jak trudna musiała być decyzja o zamknięciu tego miejsca...
Ale wróćmy do radosnych wspomnień. Nasza wizyta była bardzo udana. Kawki i desery przepyszne a towarzystwo cudowne. W całej tej euforii nawet nie zrobiłam zdjęć deserów (poza jednym), bo skupiłam się na kotach. A wszystko było tak pięknie podane! :) Zapraszam więc na fotorelację z wizyty w Biszkopt Cafe! :)


























