Po upalnej sobocie przyszła troszkę pochmurna niedziela. Na szczęście nadal dość ciepła. Miało to swoje plusy, bo plaża nie była zastawiona przez parawany koczowników i swobodniej się spacerowało. Doszliśmy do Dźwirzyna, gdzie w plażowym barze załapałam się na najdroższe (dotychczas) piwo w plastikowym kubku. Ale klimat to rekompensował. Spacer był wyjątkowo udany. Pod sam koniec troszkę się rozpadało (mieliśmy parasol!) i z radością mogę napisać, że był to jedyny deszcz podczas naszego pobyty nad morzem. Po prostu pogoda idealna! :)
wtorek, 11 sierpnia 2020
poniedziałek, 10 sierpnia 2020
GRZYBOWO - PIERWSZY ZACHÓD SŁOŃCA 1.08.2020
Może te zdjęcia powinnam wrzucić pod wieczór, a nie z rana, ale mówi się trudno. Nocna podróż z Kołobrzegu wreszcie odespana, pierwsza partia fotek zapodana wczoraj, to czas na kolejne. Zachody słońca urzekają mnie zawsze, ale te nadmorskie mają w sobie coś totalnie magicznego. I za każdym razem są inne. Staram się więc przez te kilka dni pobytu, nie przeoczyć żadnego. Oto pierwszy z nich. :)
niedziela, 9 sierpnia 2020
GRZYBOWO - POWITANIE MORZA 1.08.2020
Ten wyjazd dość długo był pod znakiem zapytania. I to nie tylko z powodu szalejącej pandemii. Tym większa była nasza radość, że udało się go zrealizować. Co roku wybieramy inne miejsce, aby zwiedzić jak najwięcej na pomorzu. W 2018 roku byliśmy we Władysławowie. Rok temu w Łebie. Tym razem zastanawialiśmy się nad Kołobrzegiem. Ale szczerze mówiąc, wolimy mniejsze skupiska ludzi. I tak oto padło na Grzybowo. Do Kołobrzegu jest bardzo blisko, a miejsce jednak dość spokojne. Na początek wrzucam fotki z pierwszego dnia. Jedne zostały zrobione zaraz po przyjeździe (tyko zrzuciliśmy bagaże, jeszcze czekając, aż nasz pokój będzie gotowy). Kolejne to już drugie podejście na plażę. Tak, będzie jeszcze trzecie, na zachód słońca. Ale te zdjęcia już dodam w kolejnym poście. :)