czwartek, 20 listopada 2014

DMUCHAWCE, LATAWCE, WIATR...

...a właściwie tylko jeden dmuchawiec. Latawców i wiatru brak. Ale tak mi się jakoś skojarzyło.

Było futro, to wracam do letnich klimatów, chociaż na dworze coraz zimniej i już się martwię jak przetrwam zimę. Ale jakoś przecież przetrwam :)

Zdjęcia oczywiście zrobione były latem, bo teraz w takim stroju zamieniłabym się w sopel lodu. Na znalezienie dmuchawca też bym raczej miała szansę znikomą. Miejscówka już też niedostępna "zwiedzającym", bo ze względu na imprezy (o czym świadczyły pozostałości) właściciel zainwestował w bramę.

  • bluzka z krzyżem -second hand
  • bluzka z siatki -second hand
  • spódnica --second hand
  • sandały -Clara Barson
  • kapelusz -n/n
  • bransoletka z gwiazdkami -Only
  • druga bransoletka -Lokaah
  • pierścionek -Lokaah
  • kolczyki -n/n

















poniedziałek, 17 listopada 2014

DZIEŃ CZARNEGO KOTA

Jeden z najlepszych cytatów, jaki ostatnio przeczytałam brzmi: "Gdy czarny kot przebiegnie Ci drogę, oznacza to, że się dokądś wybiera." Krótko i na temat. Autorem tych mądrych słów jest komediowy aktor Groucho Marx.

Na dzisiejszy dzień pasują idealnie bo... dziś mamy Dzień Czarnego Kota. Sama byłam zaskoczona, kiedy rano przeczytałam o tym w Internecie :) Czego już ludzie nie wymyślą. Co roku świętuję 17 lutego Światowy Dzień Kota. Ale żeby dzielić święta na kolory kocich futerek... Zatem czekamy z Mią na Dzień Kota w Paski - będzie dodatkowa okazja do świętowania. Poza tym, kocich świąt nigdy za dużo :)

...a ja dziś pasuję do klimatu święta jak mało kiedy :)

  • futerko -second hand
  • bluzka -prezent (Carry)
  • spodnie -n/n
  • maska -H&M
  • kowbojki -Graceland
  • zegarek -Glitter
  • pierścionek tygrys (którego prawie nie widać) -Lokaah
  •  kolczyki koty (które widać jeszcze mniej, ale widoczne były w tym poście) -prezent (Glitter)









piątek, 14 listopada 2014

SSSNAKE

Nie będzie o tym, jak bardzo lubię wężowe motywy (a faktycznie lubię je wybitnie!). Węże kojarzą mi się ze zmianą, gdyż w procesie linienia zostawiają starą skórę - wyklinę. Ojj... ale biologią powiało :) Chodzi mi o pozostawienie czegoś za sobą, aby mogło rozpocząć się coś nowego, jak dzisiaj w przypadku mojej sytuacji zawodowej. Więc żadne zdjęcia nie pasowały mi tutaj bardziej niż te wężowe. Oczywiście na co dzień nie biegam odziana od stóp do głowy w wężowe wzory. To taka maleńka przesada na potrzeby bloga :)
  • sukienka -Terranova
  • szpilki -kupione w Hebe
  • obróżka -pasek kupiony w Mohito
  • szeroka wężowa bransoletka -Caliope
  • złota bransoletka wąż -Tally Weil
  • bransoletka na lewej ręce -pasek z second handu








wtorek, 11 listopada 2014

DZIEWCZYNA Z IGŁĄ I NITKĄ

Kilka lat temu pracowałam w call center. W takie dni jak dziś czyli 11 listopada (czy też w święta) były tylko dyżury, bo praktycznie nikt nie dzwonił. Chyba nawet mało który klient wiedział, że w ogóle tego dnia infolinia jest czynna. My na tego typu dni też wynajdowaliśmy sobie różne zajęcia. Poza przeglądaniem internetu było oglądanie filmów, słuchanie muzyki a ja zazwyczaj brałam sobie coś do szycia. Podczas jednego z takich dyżurów, jakieś sześć lat temu, przerabiałam właśnie gorset ze zdjęć. Innym razem podczas weekendu przerabiałam t-shirt na damską koszulkę, w której potem jechałam na koncert Iron Maiden. W call center  już od dawna nie pracuję. Z wieloma osobami do teraz mam kontakt i nieraz wspominają, jak to w "luźne dni" wyciągałam jakiś ciuch, przybory do szycia i po dniówce wychodziłam z przerobionym ubraniem  :)

Zdjęcia z dzisiejszego postu powstały -jak się nie trudno domyślić -latem, w jednym z moich ulubionych miejsc Chorzowa Batorego.

  • gorset -second hand (New Look) +diy
  • spódnica -second hand +diy (dodałam koronkę)
  • kurtka -prezent
  • szpilki -Szydłowski
  • naszyjnik -Glitter
  • bransoletki -Terranova
  • pierścionek -Parfois












poniedziałek, 10 listopada 2014

SHOPPER BAG

Dzień wolny od pracy, więc wykorzystałam go na załatwienie kilku spraw. I tak się złożyło, że byłam w pobliżu Centrum Handlowego Silesia. Wiem, że kobiety nie znajdują się w takich miejscach przypadkowo, ale tym razem serio tak było. Zrobiłam szybki maraton po kilku sklepach. Nie kupiłam ani jednej najmniejszej rzeczy, co akurat dobre nie jest, bo jakaś drobna bransoletka czy kolczyki zawsze humor poprawią, przynajmniej na chwilę. Obejrzałam co w modzie piszczy, i chociaż nigdy za nią ślepo nie podążałam, to zawsze można zaczerpnąć jakieś inspiracje. Od kilku sezonów króluje damska torebka, a właściwie to torba, gdyż jej gabaryty są dość pokaźne, nazywana Shopper Bag (czasem Shopping Bag). I tak zwróciłam uwagę, że ta nazwa nie ma polskiego odpowiednika. Torba na zakupy kojarzy się z czymś większym i takim nijakim, torebka zaś, to coś małego, gdzie zakupy większe niż biżuteria się raczej nie mieszczą. Więc mamy tutaj kolejny dowód, jak język angielski wkracza do naszego ojczystego i to już nie na zasadzie zwrotów, które zastępujemy angielskimi, bo nam lepiej brzmią (typu "What?" czy "How nice!"). Tutaj po prostu dobrego polskiego odpowiednika nie ma...

...u mnie tym razem będzie też królowała Shopper Bag, którą dostałam kiedyś za zakupy w Rudzkim Centrum Handlowym Plaza. Nie będzie rockowa (chociaż takie też często bywają), bo do wyboru miałam tylko filcowe, za to w czterech kolorach: niebieskim, żółtym, pomarańczowym i różowym (haha! ale byście się zdziwili jakbym różową wybrała). Pomarańczowa torba zainspirowała mnie do skomponowania reszty stroju z akcentami w takim kolorze. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie utrzymała całości w rockowych klimatach :)

  • Torba -Ruda Śląska Plaza
  • bluzka -second hand
  • spódnica -second hand
  • sandały -n/n
  • pasek -Reporter
  • kolczyki -n/n
  • zegarek -SIX
  • bransoletka z moim znakiem zodiaku -Lokaah










piątek, 7 listopada 2014

KOWBOJSKIE KLIMATY

Właśnie obejrzałam film "Kowboje i obcy". Po napatrzeniu się na obrazy rodem z Dzikiego Zachodu, na blogu również wprowadzam dziś taki klimat. Jednak nie będę miała na sobie długiej wzorzystej sukienki w stylu Elli Swenson, którą grała piękna Olivia Wilde. Nie będzie też potworów z innej planety... więc nikt mnie nie porwie :)  Będzie za to typowa wiejska sielanka i letni klimat, za którym już zaczynam tęsknić. A piękne widoki w tle to Orzesze. I to praktycznie samo centrum tego uroczego miasta :)

  • sukienka -second hand
  • kamizelka -second hand
  • kowbojki -allegro
  • kapelusz -n/n
  • szeroka bransoletka z gwiazdkami -New Yorker
  • wąska bransoletka z gwiazdkami -Sinsay
  • bransoletki z metalowych koralików -Kappahl
  • kolczyki -Glitter