piątek, 14 kwietnia 2017

ROK KOGUTA

Przed chwilą przeczytałam, że, zgodnie z horoskopem chińskim, właśnie mamy rok koguta. Podobno ma on wiele do zaoferowania, ale nie powinniśmy działać w pojedynkę, tylko trzymać się z osobami, które nam sprzyjają. W horoskopy nie wierzę, ale myśl dobra.

A co do kogutów. Pewnie w otoczeniu kur, baranków i innych zająców ozdabiają już Wasze (a przynajmniej części z Was) mieszkania, bo święta tuż tuż. U mnie tym razem dekoracja z zajączkiem. No i nie mogło przy niej zabraknąć Mii. Wszystkim, którzy obchodzą święta, spokojnych i rodzinnych świąt życzę. Pozostałym - miłego wypoczynku. :)

Zdjęcie Mii - wczorajsze. Moje - zrobione rok temu.

  • sweter -second hand
  • spódnica -second hand
  • buty -Vinted.pl
  • kolczyki -SIX










czwartek, 13 kwietnia 2017

GREY WOMAN

Godzina 22:30, zmęczona po pracy przemierzam dworzec kolejowy (teleportując się z przystanka tramwajowego na przystanek autobusowy, a ów dworzec akurat znajduje się "na trasie").  Oglądam okładki czasopism na wystawach zamkniętych już sklepików, a z nich zerkają na mnie pięknie umalowane i uczesane panie w kolorowych wiosennych kreacjach. Chwilę później widzę swoje odbicie w szybie. Zmęczona, zapakowana w kurtkę, owinięta szalem i jakaś taka bezbarwna. Szara... Wiem, że piękności z okładek też mają takie momenty. A ja odeśpię, wypocznę, zrobię się "na ludzia" (jak to zawsze mawiałam) i znowu mogę podbijać świat. I wszystkie szare panie razem ze mną! :)

A zdjęcia tym razem stare, z lutego 2016. Ale pasowały mi do szarego klimatu. :)

  • sweter -second hand 
  • spódnica -H&M
  • buty -Lasocki
  • bluzka -DIY (dodałam koronkę)
  • szal -n/n
  • rajstopy -n/n
  • bransoletka -n/n










środa, 12 kwietnia 2017

CAUGHT UP IN THE RUSH

Chillout po pracy (tak, przed chwilą wróciłam). Akurat słucham "Caught in the Rush" zespołu Eclipse. Świetny utwór. I taki dodający energii. :)

Zdjęcia tym razem stare, z września 2015 (a mam jeszcze starsze, więc chyba zintensyfikuję publikację).

  • bluzka -second hand
  • top -second hand
  • spódnica -Camieu
  • buty -n/n
  • kolczyki -Camieu
  • bransoletka -n/n










CIESZYN 11.04.2017

W Cieszynie miałam okazję być kilka razy, ale tylko "przelotem" teleportując się do Pragi na któryś z koncertów. Więc wyglądało to tak, że wysiadaliśmy z busa w Cieszynie i momentalnie robiliśmy sobie "spacer" do Czeskiego Cieszyna, gdzie czekaliśmy na pociąg do Pragi. Pisałam o tym w poście opisującym wyjazd na koncert zespołu KISS. Droga powrotna wyglądała podobnie. I dopiero wczoraj, przy okazji wyjazdu do Czeskiego Cieszyna po bilety na koncert KISS (tak, znowu!), mieliśmy okazję zwiedzić ten nasz polski Cieszyn. I muszę przyznać, że jest naprawdę piękny! O tym, że mamy tam zamek, wiedziałam. Ale o Cieszyńskiej Wenecji nie miałam pojęcia. A miejsce jest naprawdę czarujące. Polecam wybrać się do Cieszyna na wycieczkę. A na zachętę wrzucam kilka zdjęć z wczorajszego wyjazdu. :)