No to lecimy z tymi zdjęciami z 2019 roCku. Tym razem klasyka, czyli mała czarna w wersji skórzanej oraz duuużo ćwieków. Lubicie takie zestawienia? :)
- sukienka -second hand
- buty -prezent (Reserved)
- pas -Reserved
- chokery -n/n
- bransoletka -DIY
No to lecimy z tymi zdjęciami z 2019 roCku. Tym razem klasyka, czyli mała czarna w wersji skórzanej oraz duuużo ćwieków. Lubicie takie zestawienia? :)
Kolejne fotki z 2019 roCku (tak, dalej porządkuję zdjęcia na komputerze). Z wrzosami. Chociaż kupuję je zazwyczaj w sierpniu (po przyjeździe z wakacji nad morzem), to tak naprawdę kojarzy mi się z nimi wrzesień. Nawet etymologia nazwy tego miesiąca mówi wyraźnie, jakie rośliny wówczas kwitną. :)
Posty z wrzosami pojawiają się tutaj co jakiś czas. W 2017 roCku był wpis Wrzos. RoCk temu "były" Meteowrzosy. Same rośliny możecie oczywiście oglądać na zdjęciach częściej, bo są stałym elementem dekoracyjnym balkonu w późnoletniej-jesiennej porze. :)
Zestaw ubrań tym razem z second handów (czyli taki standard u mnie).. :)
Przy przerzucaniu zdjęć na twardy dysk (cały czas to zaniedbywałam a jak coś się stanie z laptopem to będę płakać) "odkryłam" zdjęcia z wakacji 2019, które jakoś totalnie pominęłam przy tworzeniu postów na bloga. A skoro już powstały, to jednak je tutaj zamieszczę. Zachował się nawet fragment nieistniejącego już ogromnego świerku, który rósł na działce. Fotki miały być w klimacie pin up. Może jest to raczej luźna inspiracja, bo buty mam zbyt płaskie. Dlatego dla żartów zatytułowałam post, że jest to wersja "na wakacjach". :)
Tym razem przedstawiam metamorfozę torebki. Kupiłam ją od razu z zamiarem przeróbki, bo pasek totalnie nie jest w moim stylu. Spodobał mi się natomiast kolor. No i oczywiście przemawiał za nią fakt, że jest ze skóry naturalnej.
Wybrałam dość oryginalne połączenie kolorystyczne. Więc nowy nie pasek będzie w "bezpiecznym" czarnym kolorze. Zdecydowałam się na... zielony! :)
Taki pasek razem z chwostami pozostał mi po mojej ulubionej torebce, którą mogliście zobaczyć w poście Przesiadka w Bytomiu (nową) oraz Wiosna... Dzisiaj (już w wersji sfatygowanej).
Jak to torebka z irchy noszona codziennie - nie wyglądała już później najlepiej. Został po niej długi doczepiany pasek (którego nie nosiłam) oraz chwosty.
"Nową" torebkę chciałam czymś ozdobić, aby z przodu nie była taka... nijaka. Akurat wcześniej na skórzanej metce wypaliłam pirografem kota i... to było to!
Dzięki niewielkim zmianom stworzyłam sobie dość oryginalną torebkę.
A tak prezentuje się efekt końcowy. Torebkę będziecie jeszcze mieli okazję zobaczyć na blogu. :)
Dziś będą stare zdjęcia. Zrobione w 2020 roCku podczas początków pseudopandemii. Tak, pozamykali nas wtedy w domach i wszystkie "sesje" odbywały się na balkonie. Oto jedna z nich. Stwierdzam, że zdecydowanie za rzadko noszę takie kolory. :)