poniedziałek, 20 lutego 2023

STUDDED BELT

 

To był jeden z moich ulubionych pasów... jakieś dziesięć lat temu. I chociaż nadal czasem lubię poszaleć z ćwiekami, to coraz częściej łapię się na tym, że sięgam po delikatniejsze modele. Ten pasek jest fajny do zdjęć, ale na co dzień się w nim raczej nie widzę. A zdarzyło mi się w dawnych czasach założyć go na nawet wesele do czarnej sukienki (miałam się ubrać w rockowym klimacie!). Nadal go mam, jak i kilka innych takich perełek, tylko jest coraz mniej okazji, aby takie rzeczy nosić. A kiedyś wystarczyło zwykłe wyjście na piwo... Ajć! :)

  • bluzka -Sinsay
  • spódnica -second hand + DIY
  • buty -Venezia
  • pas -second hand
  • kolczyli -SIX












niedziela, 19 lutego 2023

CZEKAJĄC NA WIOSNĘ

 Zapowiedziałam, że te czarne i "mroczne" wpisy będę przeplatać kolorowymi. Tego więc się trzymam. Pogodę dziś mamy taką deszczową, że dobrze, że jest niedziela i nie trzeba nigdzie wychodzić. Siedzimy więc w domu, przysypiamy na siedząco i czekamy na wiosnę. :)

  • ramoneska -Stradivarius
  • bluzka -second hand
  • spodnie -second hand (Lee)
  • buty -Venezia (zapomnieliśmy zrobić zdjęcia)
  • pasek -second hand
  • kolczyki -Sinsay













POŻYCZONE Z TEATRU?

 No to jeszcze karnawałowo. Sukienka wygląda, jakby była pożyczona z teatru i wyglądam bardziej jak przebrana, niż ubrana. Szpilki niezmiennie te same od...hmm... 2016 roCku? :D

  • sukienka -second hand
  • buty -Anis
  • kolczyki -Sinsay
  • spinka -Clarie's









sobota, 18 lutego 2023

KOLOR NA NIEPOGODĘ

 Jakoś tak mam od zeszłego roCku, że lubię nosić zimą żółte swetry. Dlaczego? Sama nie wiem... Może brakuje mi słońca! :)

  • kurtka -second hand
  • sweter -kupiony na Vinted (Reserved)
  • spodnie -second hand (Mohito)
  • torebka -second hand
  • buty -kupione na Vinted
  • kolczyki -Sinsay













piątek, 17 lutego 2023

TRADYCJA 17 LUTEGO ZACHOWANA


Co roCku wspominam, że dziś jest moje ulubione święto. I jak na Światowy Dzień Kota przystało, staram się je na blogu uczcić kocim akcentem. O tradycji kociego kalendarza pisałam tutaj już wiele razy. Tym razem znowu moja mama nam "nie odpuściła" i na święta zażyczyła sobie kalendarz z naszymi kotami. I chociaż nie planowałam już go robić, mamie nie odmówię. No więc powstała piąta edycja kalendarza Mia & Melissa (są też wcześniejsze, z samą Mią).
Zasada jest zawsze ta sama: pięć zdjęć jednej dziewczynki, pięć zdjęć drugiej i dwa wspólne.
Tutaj zamieszczam linki do poprzednich edycji:

A tak wygląda kalendarz na obecny roCk (oczywiście wszystkie kadry są poziome, tutaj zamieściłam oryginalne zdjęcia). :)