sobota, 17 lutego 2024

CZAS NA KOLORKI

 Po tym czarno-białych postach czas na coś kolorowego. Połączenie, na które pewnie sama bym nie wpadła, gdybym nie zobaczyła... wzoru na torebce.

  • koszulka - Medicine
  • spódnica - second hand
  • buty -Venezia
  • torebka - second hand (Esprit)
  • pas - second hand
  • kolczyki - Only















czwartek, 15 lutego 2024

BIAŁA BLUZKA I CZARNA SKÓRZANA KAMIZELKA

 

Biała bluzka i skórzana kamizelka to jedno z moich ulubionych zestawień. W różnych wariacjach i z różnymi dodatkami. Dziś pojawia się u mnie po raz kolejny na starych zdjęciach z zimy 2020.

A jak wyglądały wcześniejsze? Poniżej zamieszczam linki do postów:

1

2

3

4

5

Czas na kolejną odsłonę. choć chronologicznie jedną ze starszych.















środa, 14 lutego 2024

JA W 96 ROKU

 Kiedy patrzę na te zdjęcia, przypomina mi się 96 roCk. Dlaczego?

Może zacznę od spodni. W tym czasie panowała u nas moda na dresowe spodnie z lampasami. Mało kto (z akcentem na "prawie nikt") w szkole miał oryginalne z Adidasa. Nosiliśmy więc podróbki z dwoma lub czterema paskami. Przy czterech żartowaliśmy, że w Adidasie była promocja i dodawali jeden pasek gratis. Spodnie zazwyczaj były czarne lub granatowe. Ja miałam granatowe z czterema paskami. W pierwszym semestrze ósmej klasy chodziliśmy w nich do szkoły. W kolejnym już spodnie zostały "zdegradowane" do stroju wyłącznie na lekcje wychowania fizycznego.

Koszulka. Nie miałam w tamtych czasach koszulki z zespołem Take That. Choć dużo bym dała, aby być szczęśliwą posiadaczką takowej. Bo byłam wielką fanką tej grupy. Miałam za to biały t-shirt z zespołem Worlds Apart (ktoś jeszcze ich pamięta?). Koleżanki z dumą nosiły koszulki z grupą Kelly Familly (chyba jeszcze najbardziej dostępne w tamtych czasach).

Trampki! Tutaj nic się nie zmieniło od tamtych czasów. Trampki musiały być! Nie jakieś firmowe. Zwykłe trampki dostępne w lokalnych sklepach. Wysokie lub niskie. Jak się trochę zniszczyły, to malowało się wzorki na białych elementach. Fajnie też było mieć zawiązane sznurówki w jakiś niebanalny sposób.

Srebrne kolczyki. W tamtych czasach nie było sztucznej biżuterii. Kolczyki zazwyczaj nosiłyśmy złote i nie jakieś specjalnie duże. Ja dość szybko pokochałam srebro i... większe kolczyki. Lubiłam te w kształcie kół (tych bardzo dużych jeszcze nie było, ale już miałam zasadę "im większe tym lepsze").

Srebrne pierścionki. Tutaj też dawałam upust mojej miłości do srebra i zazwyczaj nosiłam kilka pierścionków. Jedno się nie zmieniło od tamtego czasu. Niezmiennie noszę te dwa pierścionki, które widzicie na zdjęciu. Grubszy jest jeszcze z czasów szkolnych lat mojej mamy. Cieńszy pamięta szkolne czasy cioci (mojej chrzestnej). Wzory już mają teraz prawie starte, ale liczy się sentyment!

Co jeszcze mogę powiedzieć o swoim stylu z tamtych czasów? W ogóle się nie malowałam (jak większość rówieśnic). Za makijaż wyrzucali z lekcji. Poza lekcjami też to nie przeszło, bo moja mama była przeciwna. Pierwsze kosmetyki kupowało się na koloniach/obozach letnich i korzystało z nich właśnie podczas tych wyjazdów. Farbowanie włosów przyszło jakieś kilka lat później, więc miałam swoje naturalne brązowe, długie i z grzywką (wtedy już cieńszą bo część zdążyłam zapuścić).

Oczywiście głównie chodziliśmy w jeansach. Ciągnęło mnie też do ćwieków i mój plecak z ekoskóry był nimi ozdobiony, ale o tym już tutaj pisałam kiedyś. :)











CZERWONO-CZARNE ZESTAWY

 Kiedyś w Walentynki miałam tutaj tradycję wrzucania zestawień w czarno-czerwonej kolorystyce. Na dodatek tych najdziwniejszych. Niektóre nawet już usunęłam. :)

Ale... dziś wracając do tej tradycji zamieszczam właśnie takie zestawienie. :)

  • bluzka - prezent
  • spódnica -second hand
  • buty - Jenny Fairy (CCC)










czwartek, 1 lutego 2024

TAKI MIX

 Eleganckie bolerko rodem z dawnych lat. A do tego potargane jeansy! Jak ja lubię takie połączenia! :)

  • bolerko - second hand
  • spodnie - second hand
  • buty - Anis
  • naszyjnik - DIY (zrobiony z klamry od paska, niestety, na niektórych zdjęciach "się odwrócił)