niedziela, 19 października 2014

ZWOLNIJ !!!

Jakiś czas temu na mojej stronie na facebooku promowałam akcję z koszulkami "Pomagamy Kotom". Część dochodu ze sprzedaży jest przeznaczona właśnie na pomoc mruczkom (już pierwsze środki finansowe wpłynęły na konto fundacji Stawiamy Na Łapy). Celem akcji jest zwrócenie uwagi na koty biegające po ulicy. Wiele z nich kończy swe życie pod kołami samochodów :( Czasem wystarczy trochę mniej na liczniku, ostrożniejsza jazda i tragedii można by uniknąć...

Oczywiście w moim nawoływaniu do kupna koszulek nie mogłam być gołosłowna. Sama zaopatrzyłam się w żółtą koszulkę ze znakiem ostrzegawczym oraz czarną z napisem "Chodzę własnymi ścieżkami" (pewnie za jakiś czas pojawi się w kolejnym poście). 

A skoro akcja dotyczy mruczków, to na zdjęciach nie mogło zabraknąć mojej ukochanej Mii :)

  • koszulka - One Way Clothing
  • kurtka - vinted.pl
  • spodnie -New Yorker
  • kowbojki -OLX
  • kolczyki -prezent (Glitter)
  • czarno-czerowna bransoletka -pamiątka z Bukowiny Tatrzańskiej
  • czarna bransoletka -diy












wtorek, 14 października 2014

NA PRZEKÓR POGODZIE

Gwałtownie zmieniła się pogoda. Oczywiście z tej cudownej, chwalonej przeze mnie klika dni temu, na chłody z dodatkiem mżawki. Wchodząc z dworu do klatki schodowej zaparowały mi okulary (to już zły znak). Zaś w skrzynce pocztowej czekał katalog magazynu wysyłkowego a w nim płaszczyki, kurteczki i wszelakie wełniane wdzianka, bo przecież czymś się trzeba otulić w te chłodne dni. Nie mam nic do wełny, pod warunkiem, że nie są z niej zrobione spódnice, bo do takowych się jakoś przekonać nie potrafię. Buty noszone w chłodne dni (z kowbojkami na czele) nawet bardzo lubię. Ale jednak nie jest to dla mnie fajne, gdy pogoda narzuca mi zwiększenie liczby warstw na sobie. Tak więc na przekór pogodzie wrzucam najbardziej letnie zdjęcia, jakie znalazłam w czeluściach swojego komputera, a które jeszcze nie były tu zamieszczane. Robione w słoneczny dzień, co nawet widać (na niektórych). Tym razem poszalałam sobie ze złotem, które w słonecznych promieniach błyszczy się jeszcze bardziej.

  • bluzka -Butik
  • spódnica -szafa.pl (H&M)
  • torebka -C&A
  • sandały -n/n
  • pasek -second hand
  • naszyjnik -Pull & Bear ( w oryginalnej wersji miał jeszcze czarne i białe róże, ale taki nadmiar kiczu to nawet jak dla mnie było za dużo^^)
  • bransoletka tygrys -Parfois
  • bransoletka wąż -Tally Weil















niedziela, 12 października 2014

SEZON DZIAŁKOWCA ZAKOŃCZONY

W miniony weekend mogliśmy się cieszyć pogodą idealną. Ciepło, słonecznie, nawet latem byśmy nie narzekali. A co dopiero w połowie października. Grzechem byłoby niespędzenie chociaż jednego dnia na świeżym powietrzu. Skoro więc miałam taką okazję, pojechałam z rodziną na działkę do Orzesza. Podobno to już ostatnie takie piękne dni w tym roku. Możliwe, że kolejne działkowanie czeka nas dopiero na wiosnę. Chociaż przy anomaliach pogodowych, jakie majką miejsce ostatnimi czasy, to kto wie... Zaskoczyła mnie "jesienna roślinność" - obok pożółkniętych i wyschniętych liści rosły sobie stokrotki :)

 Brat wymieniał opony, więc stały się one na zdjęciach  motywem przewodnim.

Strój, jak na wypoczywającego (a i grającego przez chwilę w badmintona) działkowca był przede wszystkim wygodny. Koszulka (KISS! a jakże!), jeansy, trampki i bluza, która krojem przypomina ramoneskę. 
  • koszulka -vinted.pl
  • spodnie -Monnari
  • buty -Nylon Red (CCC)
  • bluza -szafa.pl (Amisu)
  • zegarek -SIX
  • bransoletka -diy (zrobiona z paska)













czwartek, 9 października 2014

ROCK SOUND / MUZYKA WAŻNIEJSZA NIŻ ROZMOWA?


Skazana na dojazdy do pracy komunikacją miejską zawsze (no może prawie zawsze) mam przy sobie słuchawki do telefonu komórkowego i umilam sobie podróż dźwiękami hard & heavy. W sumie nie tylko ja. Duża cześć pasażerów autobusu ma słuchawki w uszach, a coraz częściej na uszach, gdyż wśród grupy młodych pasażerów modne są słuchawki duże, rzucające się w oczy, na miarę ciekawego gadżetu. Dzięki temu przez kolejne 35 minut mogę się wyłączyć, pogrążyć we własnych myślach, lekturze książki i nie jestem skazana na słuchanie rozmów innych pasażerów. Oczywiście sytuacja wygląda zupełnie inaczej, kiedy w autobusie spotkam kogoś znajomego. Jednak to co jest oczywiste dla mnie, nie jest oczywiste dla wszystkich. Bardzo zaskoczył mnie dzisiejszy widok. Naprzeciwko mnie siedziały dwie urocze młode dziewczyny. Było widać, że się znały, bo na początku rozmawiały ze sobą, a właściwie zamieniły kilka zdać. Po czym każda wyjęła swój telefon komórkowy, podłączyła do niego słuchawki i pogrążyła się we własnym świecie.  Rozumiem, że może te osóbki nie były ze sobą jakoś bardzo zaprzyjaźnione, ale żeby już nie było tematów do rozmów? Żeby tak ostentacyjnie dawać sobie do zrozumienia, że nie ma się drugiej osobie niczego do powiedzenia, że być może ją nudzi? Może to ja jestem dziwna, może faktycznie zamiast prowadzić rozmowę na siłę lepiej się wyłączyć? Może po prostu w porównaniu z tymi dziewczynami jestem już wybitnie przestarzałym pokoleniem, dla którego liczy się rozmowa? I to nie rozmowa na zasadzie wymiany zdań na jakimś internetowym komunikatorze tylko rozmowa face to face.

…a skoro już była mowa o rockowych dźwiękach w słuchawkach, to  „ubraniowe nawiązanie” musi być.  Biały top z fioletowym napisem ROCK SOUND kupiłam jakieś pięć lat temu przed wyjazdem na Rodos, kiedy to miałam w szafie prawie same czarne rzeczy czyli nieco średni pomysł jak na greckie upały.  Jak zawsze lubię mieć zgrane wszystko kolorystycznie, więc i w reszcie ubioru pojawił się fioletowy kolor :)

  • ramoneska -vinted.pl
  • spódnica -Camieu
  • bluzka -Terranova +diy (dodałam metalowe ozdoby)
  • trampki -n/n
  • naszyjnik -diy
  • zegarek -SIX
  • bransoletki z metalowych koralików -Kappahl
  • pozostałe bransoletki -n/n













niedziela, 5 października 2014

MAŁA RZECZ A CIESZY

Dzisiaj mieliśmy odpust. Pół Halemby wyglądało niczym jeden wielki jarmark. Mnóstwo kolorowych stoisk, unoszące się w powietrzu balony oraz co jakiś czas odgłos wybuchu, bo i w takie "zabawki" zaopatrują się dzieci na odpuście. Większość dzieci chyba lubi odpusty, bo jest to zawsze dodatkowa okazja na otrzymanie nowej zabawki. Ja odpusty bardzo lubiłam. I nadal lubię. Z radością przedzieram się przez gąszcz balonów, aby na jakimś stoisku z biżuterią upolować nowy naszyjnik, kolczyki czy bransoletkę. I cieszę się jak dziecko, kiedy uda mi się coś ciekawego wypatrzyć. Bo pomimo tej całej dość kiczowatej otoczki, która odpustom towarzyszy, wśród wielu kolorowych i błyszczących (czasem aż do przesady) ozdób, można wyszukać prawdziwe perełki. Zazwyczaj jakieś drobiazgi, ale oczyma wyobraźni już widzę, do czego by mi pasowały. Drobiazgi za kilka złotych naprawdę potrafią poprawić humor :) Z dzisiejszych łowów wróciłam z czerwoną bransoletką z metalową nakładką w gwiazdki (mam ją na zdjęciach poniżej) oraz skórzaną bransoletką z głową Indianina. Aaa! Kupiłam jeszcze ciastka makrony dla mamy :)

  • spódnica -second hand
  • bluzka -second hand
  • buty -Szydłowski
  • pasek -Camieu
  • kolczyki -Glitter
  • bransoletka z łańcuchami -Cathetine
  • czarna bransoletka z ćwiekami -Butik
  • czerwona bransoletka z gwiazdami -zdobycz z odpustu