piątek, 26 listopada 2021

BLACK MONTH?

No i znowu mamy BLACK FRIDAY. Czymże on jest, chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać, bo zapewne wielu z nas skorzystało z zakupów w promocji. Ale "kiedy trwa?" to już jest trudniejsze pytanie. Kilka lat temu zaczęło się od piątku. Pochmurnego listopadowego piątku, który to umilaliśmy sobie kupując produkty w promocjach. Przedsiębiorcy zobaczyli, że zadziałało, to rozciągnęli piątek do całego weekendu, nazywając go BLACK WEEK. W tym roku, myślałam, że ten słynny czarny piątek przypada tydzień temu, bo już od zeszłej środy dostawałam maile z promocjami opatrzonymi nazwą Black Friday. No więc pięknie nam się ten czarny piątunio z roku na rok wydłuża. I tak sobie pomyślałam, że po co się rozdrabniać. Listopad i tak jest dość smutni i szary, więc może po prostu od razu zrobić BLACK MONTH. Oczywiście ja tu sobie teraz żartuję, ale wcale się nie zdziwię, jak za kilka lat tak się to skończy. :)








środa, 24 listopada 2021

TAK! JESTEM JESIENIARĄ!

 To, że baaardzo lubię jesień, wiedzą tutaj chyba wszyscy. Zachwycam się nią od początku pisania bloga, czyli jakieś 8 lat. Ale dopiero w tym roku usłyszałam słowo "jesieniara". Znaczenia słowa chyba nie trzeba tłumaczyć. Ale... ja tam lubię sobie poczytać, jak mądre strony definiują dany wyraz. Definicje mamy więc trzy. Pierwsza jest najprostsza: "miłośniczka jesieni". Druga brnie już nieco dalej: "dziewczyna lubiąca jesień, manifestująca sympatię dla tej pory roku, jesiennych ubiorów, nastrojów, napojów". Hmm... Te jesienne ubiory to jeszcze rozumiem. Jesienne nastroje brzmią jakoś depresyjnie. A napoje? Czy chodzi o grzane piwo i wino, ewentualnie o rozgrzewające herbatki? To w sumie mogę się pod napojami podpisać, chociaż ww. bardziej kojarzą mi się z zimą. I mamy jeszcze trzecią definicję: "osoba, która kocha jesień, wieczory spędza pod kocem pijąc herbatę/kakao i czytając książki. Ma zapas zapachowych świeczek i swetrów". Oryginalnie. Gdybym nie wracała z pracy wieczorami, chętnie spędzałabym je czytając książki. Niekoniecznie popijając herbatkę czy kakao, ale ostatecznie może być. Zapas świeczek mam (zapachowych i niezapachowych). Swetrów też u mnie pod dostatkiem (bo zimą marznę w pracy). Więc w sumie mogłabym pasować do tej definicji hahaha. Swoją drogą, ciekawe, kto je układa i wymyśla te świeczki i herbatki. :) W przypadku tych definicji jednak twierdzę, że prostota jest najlepsza i podpisuję się pod tą pierwszą. I jeszcze raz głośno powtórzę. TAK! JESTEM JESIENIARĄ! :)

  • bluzka -second hand
  • spodnie -second hand (Mos Mosh)
  • buty -Venezia
  • pasek -second hand
  • kolczyki -Sinsay



































wtorek, 23 listopada 2021

SOPOTNIA WIELKA 25.09.2021

Jeszcze na chwilę pozostaniemy (wspomnieniami) w Sopotni Wielkiej. Moim zdaniem warto, bo jest przepiękna. Mogliście zobaczyć największy wodospad w Beskidach, spacer od wodospadu do Witasówki, to pora na popołudniowy spacerek. W kierunku szlaku na Halę Rysiankę. To nie koniec postów z Sopotni. Szykujcie się na kolejne! :)




















Tak, chwalę się! Bo dostałam spodnie dresowe z KISS! :)