czwartek, 13 października 2022

WHITE WOMAN

 Wiem, że post mało jesienny, ale jeszcze dużo takich czeka w kolejce. :)

Sukienka (w sumie dwie sukienki, bo pod spodem mam czarną) to zdobycz z second handu. :)









niedziela, 9 października 2022

Wariacje B&W

 No to jeszcze post na zakończenie weekendu. Wariacje w kolorach black and white. Żeby nie było zawsze tak przewidywalnie do skórzanej spódnicy. :)

Top i spódnica to zdobycze z second handów. :)









sobota, 8 października 2022

CZASZKI OD... MCQUEENA

 Dawno mnie tu nie było. Ale nie jest to jeszcze moment zakończenia bloga. Po prostu nie zawsze jest możliwość i czas. Dzisiaj więc nadrabiam. :)

Jak tylko widzę w second handach apaszki w czaszki (zwłaszcza na wagę), to zawsze je kupuję. I jakie było moje zdziwienie w domu, kiedy zorientowałam się, że ta ze zdjęć jest od Alexanra McQueena. Nie skupiam się na metkach, ale zawsze to miłe zaskoczenie. Zamieszczam więc wiosenne zdjęcia w stroju, który przy obecnej pogodzie też się sprawdzi. :)

Wszystkie elementy garderoby to zdobycze z second handów. :)
















niedziela, 25 września 2022

ZNALEZIONE PRZYPADKIEM

 Tym razem zdjęcia z 2018 roCku. Znalezione zupełnie przypadkiem przy okazji przeglądania fotek z wypadu kolejką wąskotorową. W swoim czasie nie przerzuciłam ich do właściwego folderu i tak się to potem kończy. Widzę, że roCk później pokusiłam się o podobną stylizację i ta już pojawiła się na blogu. Ta sama bluzka, buty a nawet pierścionek. Tylko spódnica biała i zwiewna. Nadrabiam więc zaległości i wrzucam fotki zrobione latem 2018. :)

  • top -Caliope
  • spódnica -second hand (Madonna)
  • buty -Lasocki
  • pas -second hand
  • torebka -second hand
  • kolczyki -Clarie's
  • bransoletka -kupiona na jarmarku świątecznym w Katowicach
  • pierścionek -pamiątka z Równicy










piątek, 23 września 2022

OD DZISIAJ MOGĘ OFICJALNIE MARZNĄĆ

 Tyle, co w tym tygodniu, to ja nie wymarzłam przez całe moje życie. :D

"Jeszcze nie ma zimy, nie ma nawet jesieni. Mamy lato! Zobaczysz co potem będzie..." -mówili koledzy z pracy. I mieli rację. Praca pod gołym niebem ma swoje ciemne strony. A ja w trzech bluzkach i kurtce marzłam... W sumie nie pamiętam tak zimnego września. Trochę dziwnie się czułam ze świadomością, że oficjalnie jest jeszcze lato... A więc... Dziś mamy pierwszy dzień jesieni i.... mogę już oficjalnie marznąć. Ale nie ukrywam, że liczę jeszcze na poprawę pogody. Przecież jesień może być taka piękna! :)