wtorek, 26 sierpnia 2014

TIGERS & MINT

Od rana pada a ja wrzucam zdjęcia robione przy pełnym słońcu. :)

 
 Miętę do Harleya Davidsona czułam już w kwietniu (tzn. zawsze czuję, ale w kwietniu o tym pisałam), tym razem będzie mięta do tygrysków :)
Kto mnie zna lub śledzi bloga, wie, że słabość do kotów mam wybitną -zarówno do tych domowych mruczków, jak i tych "odrobinę" bardziej dzikich typu tygrysy. Obecna moda wybitnie sprzyja wielbicielom dzikich kotów -w tym sezonie można dostać z nimi dosłownie wszystko -naszyjniki, bransolety, pierścionki a nawet sandały z metalowymi tygrysami widziałam (nie, nie kupiłam -powstrzymałam się! :)  ) Nie wspominając już o całej gamie ubrań w takie motywy.
Z kocimi ubraniami tym razem nie szalałam (limit na najbliższe dni wyczerpałam w poście WILD!), ale dodatków sobie nie odmówiłam. Jest tygrys na torebce, pierścionku oraz okularach.

Dla równowagi łapcie zdjęcie ślimaka :) to jedno z tych stworzeń, do których się jakoś przekonać nie potrafię. Ale wyglądał na tym liściu tak malowniczo (a właściwie to jego muszla bo sam ślimak się schował), że po prostu musiałam zdobić mu zdjęcie!

  • sukienka -second hand
  • torebka -Porfois
  • buty -n/n
  • naszyjnik -Glitter
  •  okulary -n/n
  • pierścionki -Tally Weil













piątek, 22 sierpnia 2014

"NA BOGATO"

Jeszcze kilka lat temu oglądając na wystawach ekskluzywnych sklepów dodatki  w kolorze złota, myślałam: "co to za kicz!". Złote zamki... złote ćwieki... co to ma być? Nie mówiąc już o wielkich kiczowatych naszyjnikach i bransoletach. Teraz złote ozdoby zrobiły się tak popularne, że w ostatnich sezonach zdecydowanie zdominowały srebrne. Co mnie osobiście nie cieszy, bo jednak zawsze pozostanę entuzjastką srebrnych. Oczywiście jestem też szczęśliwą posiadaczką  złotych dodatków, ale nie noszę ich w jakiejś skumulowanej ilości. Tym razem postanowiłam zaszaleć i założyć kilka złotych dodatków naraz. Stąd żartobliwy tytuł "na bogato", bo złoto przez lata kojarzyło się właśnie z dobrobytem. A jak już przesadziłam z dodatkami, to sukienka dla odmiany jest prosta i czarna, za to iście królewskiego materiału -aksamitu :)

  • sukienka -second hand +diy (skróciłam ją)
  • torebka -szafa.pl
  • szpilki z ćwiekami -New Look
  • pasek -second hand
  • naszyjnik -Diva
  •  bransoletka z łańcuszkami -Carry
  • skórzana bransoletka -Cropp
  • pierścionek -H&M










czwartek, 21 sierpnia 2014

SKÓRZANA MINI Z ĆWIEKAMI

Tym razem przeróbka bardzo prosta, bo polegająca tylko i wyłącznie na dodaniu ćwieków.

A jednak u mnie dość rozległa w czasie. Jak kupiłam tę skórzaną spódniczkę i zamierzałam ją przerobić, towarzyszyła mi jeszcze Roxy (co widać na pierwszym zdjęciu).




Kolejne zdjęcie też pochodzi z "tamtych czasów". Jednak później mnie naszły wątpliwości, czy na pewno dodawać te ćwieki, czy zostawić gładką spódniczkę...




Oczywiście moja miłość do ćwieków wygrała. Przeważył również fakt, że mam już podobną gładką skórzaną spódniczkę (tylko bez przeszyć). Przy ćwiekowaniu dzielnie asystowała mi już Mia.



I na koniec - zdjęcie po przymiarce :)



wtorek, 19 sierpnia 2014

WILD!

Po wpisaniu w graficznej wyszukiwarce słowa "wild" w większości wyświetlają się obrazy dzikich kotów w cętki i w paseczki. I właśnie w takim klimacie jest utrzymany mój strój z dzisiejszego posta. Koszulka z tygrysami, spódnica w cętki i cętkowana opaska, która jeszcze pamięta czasy Zlotu Fanów Hard Rocka we Wrocławiu w 2006 roku. Teraz zazwyczaj leży w szufladzie ale przy okazji "kocich motywów" po prostu musiałam ją założyć. Dodatki wybrałam również w dzikie koty. W tym przypadku zdecydowanie trzymam się stwierdzenia "od przybytku głowa nie boli".  :)

  • bluzka -second hand +diy
  • spódnica -prezent (Divided)
  • buty -Lasocki
  • torebka -C&A
  • opaska -second hand
  • zegarek z zipem -SIX
  • bransoletka z tygrysami -Only
  • bransoletka z kolcami -Lokaah
  • pierścionek -Parfois













niedziela, 17 sierpnia 2014

KOSZULKA KISS DESTROYER

Tym razem będzie o tym, jak poprawić uszkodzone logo.

Tę koszulkę KISS mam z portalu Vinted.pl.


Jej kształt jest nieciekawy, ale założona wygląda dobrze.
Wiele do życzenia pozostawiało natomiast logo. Były widoczne ślady po oderwanych ozdobach (prawdopodobnie świecidełkach)...




...niestety, była też dziura. Więc pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, było zaszycie tej dziurki.




Potem do akcji wkroczyły lakiery do paznokci. Aby zatuszować poszyte miejsce czarne linie zamalowałam mieniącym się grafitowym lakierem 3D. Ze względu na dość szeroki pędzelek zdecydowałam się na malowanie szydełkiem :D




Miejsca po oderwanych ozdobach stały się niewidoczne dzięki kropkom namalowanym srebrnym lakierem do wzorków.




No i przy małym nakładzie pracy logo uratowane :)




A tradycja to tradycja -zdjęcie w przerobionym ciuchu musi być! (chociaż akurat logo słabo widać)



czwartek, 14 sierpnia 2014

GREEN DAY

Chociaż tytuł posta może kojarzyć się ze słynną punkową kapelą, dzisiejszy klimat z punkiem i zespołem Green Day ma tyle wspólnego, co świnka morska z morzem. 

Po prostu jest zielono. Zarówno dzięki sukience, jak i dzięki otoczeniu (a zdjęcia, jak już wiele razy to bywało, są zrobione na działce w Orzeszu). Nawet huśtawka jest zielona.

Rockowo też tym razem nie jest. Ale nieraz starałam się udowodnić, że aby być rock 'n' rollowym nie trzeba mieć na sobie koszulki z zespołem i ramoneski z ćwiekami :)

Tak więc dzisiaj w roli głównej tylko sukienka i kapelusz. Bez zbędnych dodatków. A nawet bez butów. Ale w końcu mamy lato! :)   ...chociaż dzisiejsza pogoda zdecydowanie na to nie wskazuje...

  • sukienka -second hand + diy (obcięłam rękawy, zmieniłam długość i dodałam koronkę)
  • kapelusz -n/n