wtorek, 6 lutego 2018

LETNICH KLIMATÓW ZIMĄ CIĄG DALSZY

No to lecimy dalej z tymi letnimi postami. Będą kolejne zdjęcia zrobione na działce latem 2016 roku. I to drugie pod rząd w rzadkich u mnie kolorach. :)

  • koszula -second hand
  • spódnica -second hand
  • kowbojki -kupione na Allegro.pl (Wrangler)
  • paski na kowbojkach -DIY
  • torebka -DIY
  • kapelusz -n/n
  • kolczyki -Parfois
  • bransoletka -n/n











poniedziałek, 5 lutego 2018

ZA OKNEM ZIMA A NA BLOGU LATO

Ja nadal, po chirurgicznym usuwaniu zęba, siedzę w domu opuchnięta na twarzy jak balonik. Wynajduję więc sobie rożne zajęcia, od tych twórczych po porządki. Zarówno w szafach, jak i na komputerze. Dlatego dziś zapodaję Wam kolejne zdjęcia z czerwca 2016, które jakoś nie znalazły wcześniej miejsca na blogu. Na dworze mamy własnie piękną, malownicza zimę i nie ukrywam, że chętnie wyszłabym ją pofocić. Pozostaje mi tylko wierzyć, że taki stan utrzyma się jeszcze przez kilka dni i będzie mi jednak dany zimowy spacer. A póki co, zrobię na blogu lato. I może nawet przez kilka dni. :)












sobota, 3 lutego 2018

NO TO ZIMOWO DLA ODMIANY

Z poprzedniego letniego postu zostawiamy tylko spodnie. Reszta garderoby zmienia się na zimową. Sceneria niestety nie... bo właśnie taką zimę mamy (zdjęcia były robione kilka dni temu). Jest szaro, buro i ponuro. ^^

  • kurtka -Pull&Bear
  • koszulka -prezent (Reserved)
  • spodnie -Mohito
  • buty -Lasocki
  • kolczyki -Parfois
  • choker -Parfois














piątek, 2 lutego 2018

ON MY OWN ALONE

"On my own... Alone"... Utwór Stana Busha, do którego od lat wracam... Znany dzięki filmom o Rockym. Podobno oryginał jest Van Damme'a, ale o tym dowiedziałam się dopiero teraz. Piosenka idealnie pasuje do mojego dzisiejszego nastroju więc słucham kolejny raz z rzędu...

Zdjęcia, jak widać, letnie. Buty niestety nie przetrwały deszczu, jaki mnie w nich zastał po pracy.

  • kamizelka -second hand (New Look)
  • top -second hand
  • spodnie -Mohito)
  • buty -kupione na Allegro.pl
  • kolczyki -Only
  • bransoletki -DIY












czwartek, 1 lutego 2018

TEN SŁYNNY KOSTIUM

Jakiś czas temu (chyba grubo ponda 2 lata) w moje ręce wpadła książka N.M. Kelby pt. "Ten słynny kostium". Chodziło o kostium, który Jackie Kennedy miała na sobie w dniu, kiedy zastrzelono jej męża, prezydenta Stanów Zjednoczonych, Johna F. Kennedy'ego.

"Kate wiedziała, że na zdjęciu kostium będzie wyglądał na praktyczny i trwały. Będzie sprawiał wrażenie konserwatywnego. W rzeczywistości jednak był niewiarygodnie delikatny i dekadencki. Wszystko w nim było luksusowe i zmysłowe - i na tym polegała jego tajemnica. Kopia czy nie, uszycie czegoś takiego raz to zadanie wręcz niemożliwe. Dwa razy - niewyobrażalne. Cudownie niewyobrażalne." - To tylko niewielki fragment książki, opisujący odczucia krawcowej pracującej w domu mody, gdzie był szyty kostium. Strasznie dużo z nim było zachodu, bo było to kopiowanie projektu Chanel. Załatwienie pozwolenia, materiału i sam proces szycia... Materiał zostawiał miliony nitek i trzeba było się z nim obchodzić bardzo delikatnie. Jackie miała w nim wyglądać idealnie w każdej sytuacji. Musiał się idealnie prezentować na zdjęciach..

Mnie osobiście kostium się nie podoba bo... był różowy (a wiecie, jak bardzo nie lubię tego koloru). Czytając książkę uświadomiłam sobie, że... nigdy nie miałam kostiumu. Nie czuję się oczywiście jakoś stratna z tego powodu, tak po prostu stwierdzam. Żakiety oczywiście mam i miałam, ale nigdy nie miały w komplecie spódnicy.

Dziś będą stare, prawie dwuletnie zdjęcia, w kostiumie rock 'n' rollowca. :)

  • kurtka -Amisu (NewYorker), towarzyszyła mi już w jednym z pierwszych postów
  • spódnica -Vero Moda
  • buty -second hand (Dolce&Gabbana)
  • bluzka -second hand
  • naszyjnik -n/n