Tym razem bluza z kapturem i legginsy. Ale... nie będzie na sportowo. Torebka, buty i dodatki zmieniają nieco klimat stroju. Królują tu głównie węże. W biżuterii - dosłownie. A torebka i legginsy mają wężowe wzory. :)
wtorek, 10 grudnia 2024
sobota, 7 grudnia 2024
MIRÓW 12.06.2020
A teraz wracam do starej wycieczki po zamkach. Z Chęcin wyruszyliśmy już w nasze strony, ale po drodze pojechaliśmy sprawdzić, co słychać w Mirowie. Byliśmy tam wcześniej w 2017 roku, ale mimo planowanych prac remontowych, niewiele się "działo". Tym razem było widać, że remont wreszcie ruszył. Teren został ogrodzony i pobierane były bilety wstępu. Zrobiliśmy tam sobie piknik, podziwialiśmy deszcze w oddali. I... zabraliśmy kilka sukulentów "na pamiątkę". Sukulenty przez te lata na balkonie się rozrosły, rozmnożyły i wielu znajomych dostało je i przekazało ich "potomstwo" dalej. :)
NO PICTURES PLEASE
Chociaż po blogu mogłoby się wydawać, że bardzo lubię, kiedy robi mi się zdjęcia, to rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Muszę mieć na to nastrój. I niezmiennie nie znoszę fotek z zaskoczenia. Kiedyś reagowałam na nie zasłanianiem ręką twarzy, w sposób, jaki będzie pokazany poniżej. Było tego na tyle dużo, że te zdjęcia z czasem nazywaliśmy "łapkowe". Zdarzało się później, że dla podtrzymania tradycji, po prostu na wyjeździe robiłam sobie jedno takie zdjęcie. :)
Poniższe fotki powstały roCk temu, ale chyba zapowiadają za kilka dni podobną pogodę. :)
niedziela, 1 grudnia 2024
CZARNA SUKIENKA PODEJŚCIE TRZECIE
Skoro mamy BLACK WEEKEND, to pora na czarną sukienkę. Pokazywałam ją już tutaj w dwóch odsłonach - z pomarańczowo-złotymi dodatkami oraz z turkusowymi. Jak wspomniałam w tym drugim poście, to jeden z tych elementów w mojej szafie, który kojarzy mi się z niefajnymi imprezami. Nie spieszyło mi się więc do tego, aby ją ponownie założyć. Podejście trzecie (i ostatnie) zdobiłam jakieś trzy lata temu. Tym razem nie było kolorowych dodatków. Nie było też wyjścia na imprezę. Był spacer. I total black look. :)




