czwartek, 21 sierpnia 2014

SKÓRZANA MINI Z ĆWIEKAMI

Tym razem przeróbka bardzo prosta, bo polegająca tylko i wyłącznie na dodaniu ćwieków.

A jednak u mnie dość rozległa w czasie. Jak kupiłam tę skórzaną spódniczkę i zamierzałam ją przerobić, towarzyszyła mi jeszcze Roxy (co widać na pierwszym zdjęciu).




Kolejne zdjęcie też pochodzi z "tamtych czasów". Jednak później mnie naszły wątpliwości, czy na pewno dodawać te ćwieki, czy zostawić gładką spódniczkę...




Oczywiście moja miłość do ćwieków wygrała. Przeważył również fakt, że mam już podobną gładką skórzaną spódniczkę (tylko bez przeszyć). Przy ćwiekowaniu dzielnie asystowała mi już Mia.



I na koniec - zdjęcie po przymiarce :)



wtorek, 19 sierpnia 2014

WILD!

Po wpisaniu w graficznej wyszukiwarce słowa "wild" w większości wyświetlają się obrazy dzikich kotów w cętki i w paseczki. I właśnie w takim klimacie jest utrzymany mój strój z dzisiejszego posta. Koszulka z tygrysami, spódnica w cętki i cętkowana opaska, która jeszcze pamięta czasy Zlotu Fanów Hard Rocka we Wrocławiu w 2006 roku. Teraz zazwyczaj leży w szufladzie ale przy okazji "kocich motywów" po prostu musiałam ją założyć. Dodatki wybrałam również w dzikie koty. W tym przypadku zdecydowanie trzymam się stwierdzenia "od przybytku głowa nie boli".  :)

  • bluzka -second hand +diy
  • spódnica -prezent (Divided)
  • buty -Lasocki
  • torebka -C&A
  • opaska -second hand
  • zegarek z zipem -SIX
  • bransoletka z tygrysami -Only
  • bransoletka z kolcami -Lokaah
  • pierścionek -Parfois













niedziela, 17 sierpnia 2014

KOSZULKA KISS DESTROYER

Tym razem będzie o tym, jak poprawić uszkodzone logo.

Tę koszulkę KISS mam z portalu Vinted.pl.


Jej kształt jest nieciekawy, ale założona wygląda dobrze.
Wiele do życzenia pozostawiało natomiast logo. Były widoczne ślady po oderwanych ozdobach (prawdopodobnie świecidełkach)...




...niestety, była też dziura. Więc pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam, było zaszycie tej dziurki.




Potem do akcji wkroczyły lakiery do paznokci. Aby zatuszować poszyte miejsce czarne linie zamalowałam mieniącym się grafitowym lakierem 3D. Ze względu na dość szeroki pędzelek zdecydowałam się na malowanie szydełkiem :D




Miejsca po oderwanych ozdobach stały się niewidoczne dzięki kropkom namalowanym srebrnym lakierem do wzorków.




No i przy małym nakładzie pracy logo uratowane :)




A tradycja to tradycja -zdjęcie w przerobionym ciuchu musi być! (chociaż akurat logo słabo widać)



czwartek, 14 sierpnia 2014

GREEN DAY

Chociaż tytuł posta może kojarzyć się ze słynną punkową kapelą, dzisiejszy klimat z punkiem i zespołem Green Day ma tyle wspólnego, co świnka morska z morzem. 

Po prostu jest zielono. Zarówno dzięki sukience, jak i dzięki otoczeniu (a zdjęcia, jak już wiele razy to bywało, są zrobione na działce w Orzeszu). Nawet huśtawka jest zielona.

Rockowo też tym razem nie jest. Ale nieraz starałam się udowodnić, że aby być rock 'n' rollowym nie trzeba mieć na sobie koszulki z zespołem i ramoneski z ćwiekami :)

Tak więc dzisiaj w roli głównej tylko sukienka i kapelusz. Bez zbędnych dodatków. A nawet bez butów. Ale w końcu mamy lato! :)   ...chociaż dzisiejsza pogoda zdecydowanie na to nie wskazuje...

  • sukienka -second hand + diy (obcięłam rękawy, zmieniłam długość i dodałam koronkę)
  • kapelusz -n/n









środa, 13 sierpnia 2014

ROCKOWA SPÓDNICZKA

 Obiecałam, że tym razem będzie DIY z tutorialem, więc słowa dotrzymuję :)

Kolejna zdobycz z second handu. Niby fajna, klimatyczna, jednak było kilka "ale":


Nie podobał mi się guzik przy prawej kieszeni...



...na łańcuszku była zawieszona dość sfatygowana kostka oraz świecidełka, do których jakoś nie potrafię się przekonać...



Na metce z tyłu również były świecidełka a właściwie to tylko jedno, bo po dwóch zostały nieciekawe ślady...


...i na koniec szlufka z tyłu -również ozdobiona nieładnymi świecidełkami i pozostałościami po nich.
Te ozdoby były przyszyte, więc dość szybko się ich pozbyłam.


Usunęłam również wspomniany guzik przy przedniej kieszeni...


...i w to miejsce przymocowałam ćwieki.



Innymi ćwiekami zakryłam mankamenty na metce.


A jak ćwiekować to ćwiekować -przyozdobiłam również tylną kieszeń.



Na koniec zostawiłam sobie łańcuszek. Zniszczoną kostkę i świecidełka zastąpiłam zawieszkami -kółkiem i kowbojkiem.




Trochę drobnych zmian i spódniczka wygląda tak, jak lubię :)