piątek, 23 lipca 2021

FORGOTTEN CENTURION

Ostatnio często chodzi za mną utwór zespołu Niviane "Forgotten Centurion".

Zastawiam więc Wam tekst. I życzę miłego weekendu. Mój strój to zdobycze z second handów, gdyby się ktoś pytał. :D

-----------------------------------

Forgotten centurion casualty of war
Heading towards the evening sun trying to find my way back home
The sun blinds my eyes and my feet are heavy and worn
A wound in my side and a long perilous road
Forgotten centurion still so far to go
Barely enough strength just to drag my sword
I'm running out of time and my body's moving slow
At the crossroads of life not sure which way I'll go
Lost in the black avoiding attack with a devil on my back
Energy's waning slowly dying my home I'll never reach
Gods' mercy I seek, will they answer me, send roman cavalry
Soldier forsaken, Im forgotten, centurion
Forgotten centurion casualty of war
No coins for the ferryman, no penance for my soul
With tears in my eyes I push myself onward
I've got death on my mind, and more regrets than I can afford
Lost in the black avoiding attack with a devil on my back
Energy's waning slowly dying my home I'll never reach
Gods' mercy I seek, will they answer me, send roman cavalry
Soldier forsaken, Im forgotten, centurion.












środa, 21 lipca 2021

HARD ROCK CAFE. NA FIOLETOWO!

 Rzadko coś ostatnio te posty zamieszczam. Czas więc to nadrobić! :)

Tym razem trochę inne wydanie koszulki HardRock Cafe. Takie nieco gotyckie. Z koronką i fioletem.

Jeśli jesteście miłośnikami HardRock Cafe, to poniżej polecają się stare posty z tym motywem:

  1. Ze srebrnymi ćwiekami,
  2. Ze złotymi świecidełkami,
  3. W kolorze morskim.
Ja motyw lubię, więc pewnie jeszcze nieraz na blogu się pojawi. :)
  • koszulka -second hand (HardRock Cafe)
  • spódnica -n/n
  • buty -Lazamani
  • bransoletka -DIY












niedziela, 18 lipca 2021

MECZ GÓRNIK ZABRZE - BANIK OSTRAVA 17.07.2021

 Jeszcze jakieś trzy dni temu nigdy bym nie zgadła, gdzie spędzę wczorajsze popołudnie. Ale kiedy w piątek wieczorem Przemek zaproponował mi, abyśmy się wybrali na mecz Górnika Zabrze, pomyślałam, że to fajny pomysł. Zwłaszcza, że ostatnio Przemek na bieżąco zasypuje mnie informacjami na temat dołączenia do Górnika Lukasa Podolskiego. Na meczu nigdy nie byłam, więc dlaczego by nie przekonać się wreszcie, jakie emocje panują na stadionie. I nie ukrywam, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Przed meczem odbyło się uroczyste wręczenie nowych koszulek (oczywiście oficjalny filmik z nimi w roli głównej dzień wcześniej wieczorem mi Przemek zdążył zaserwować). Było też powitanie nowych członków drużyny, czyli, wspomnianego już, Lukasa Podolskiego oraz bramkarza Grzegorza Sandomierskiego, z którym kilka godzin wcześniej podpisano kontakt. Obaj panowie pojawili się na boisku od początku gry. Przebiegu meczu nie będę komentować, bo się na piłce nie znam. Zostawię więc fotorelację. Najwyższych lotów niestety nie jest, bo była robiona aparatem kompaktowym z ostatnich rzędów na trybunach. Ale może chociaż trochę udało mi się pokazać klimat. Zwycięzcami meczu, niestety, nie zostali biało-niebiesko-czerwoni. Banik Ostrava pokonał ich 3:1. Na szczęście to tylko mecz sparingowy. A mistrzostwa Polski dopiero przed nami. :)