czwartek, 6 września 2018

DRAKKAR - REJS KU ZACHODOWI SŁOŃCA 14.08.2018

Kto z Was jest fanem serialu "Wikingowie", ręka do góry! Tak, moja łapka też jest w górze! Będąc we Władysławowie, nie mogłam więc sobie odmówić rejsu statkiem Drakkar, stylizowanym właśnie na statek wikingów. Trzeba przyznać, że wyróżnia się pośród innych statków i łodzi. Zwróciłam na niego uwagę, już podczas pierwszego pobytu na plaży.


W porcie cieszył się dużym zainteresowaniem, ale my postanowiliśmy się ni wybrać w najbardziej klimatyczny rejs, czyli ten "ku zachodowi słońca". 




Przy naszych dość intensywnie wypełnionych dniach, udało nam się to dopiero w połowie tygodnia. Wykręciliśmy urania po opisanym w poprzednim poście deszczowym spacerze i wieczorem udaliśmy się do portu. Klimat rejsu rzeczywiście był niezwykły! Miał na to oczywiście też wpływ wygląd statku. No i widoki, które z niego obserwowaliśmy. Po całym deszczowym dniu nastał piękny ciepły wieczór z baaardzo malowniczym zachodem słońca. Po rejsie czekał nas jeszcze wieczorny spacer po porcie. Ale o tym już przeczytacie w kolejnym poście. :)



























wtorek, 4 września 2018

WŁADYSŁAWOWO... Z TROCHĘ INNEJ PERSPEKTYWY 14.08.2018

Kolejny dzień we Władysławowie przywitał nad deszczami od rana. Na poprawę się nie zanosiło, więc ubraliśmy przeciwdeszczowe kurtki i wybraliśmy się do "centrum" kupić pamiątki. Po kilku godzinach deszcze ustały, więc poszliśmy na wieżę widokową, aby obejrzeć panoramę miasta. Jeśli jest okazja, lubię oglądać okolicę z tej perspektywy. Oprócz Władysławowa w oddali było widać  Półwysep Helski oraz wiatraki w Swarzewie. Dobra pogoda wciąż się utrzymywała, więc poszliśmy później na spacer do lasu wzdłuż półwyspu. W momencie nastąpiło oberwanie chmur. Parasol nie pomógł, a tak jak tam, nie zmokłam jeszcze nigdy w życiu. :)



















niedziela, 2 września 2018

ZACHÓD SŁOŃCA VOL. II WŁADYSŁAWOWO 13.08.2018

Na dworze zimno i pochmurno. W takie dni, jak dzisiaj, chętnie wracam wspomnieniami do wczasów we Władysławowie. Tym razem wrzucam zdjęcia z ciepłego poniedziałkowego wieczoru. Po wycieczce do Helu i Sopotu wybraliśmy oczywiście obejrzeć zachód słońca. W przeciwieństwie do sobotniego, ten był bardziej kolorowy i miał cieplejsze barwy. I nic nie zapowiadało totalnego załamania pogody, które miało nastąpić na drugi dzień.













sobota, 1 września 2018

SOPOT (ON THE ROCK) 13.08.2018

Co robią turyści, których statek zacumował przy słynnym molo w Sopocie? "Idą się przejść po molo!" - to w naszym przypadku błędna odpowiedź. My opuściliśmy je tak szybko, jak tylko się dało. Strzeliliśmy sobie po pamiątkowej fotce (bo poprzednią robiłam jako 17latka), i już nas tam nie było! Takie tłumy. Myślę, że gdyby nie nadwyżka ludzi w okresie letnim, to Sopot mógłby mi się podobać. Jednak tego sierpniowego dnia przedzieraliśmy się przez tłum turystów, zrobiłam tylko kilka zdjęć ponad ich głowami i na tym był koniec zwiedzania. Zakończyliśmy naszą eskapadę w najbardziej rockowym miejscu w okolicy - w pubie Whiskey on the Rock!