sobota, 5 lipca 2014

RED PANTHER

Właśnie dobiega końca jeden z tych cudownych letnich dni, kiedy to słońce wyraźnie daje znać o swoim istnieniu (chociaż deszczyk również przypomniał dziś o sobie - na szczęście tylko na chwilę). Idealną opcją był więc wyjazd na działkę. Działkę, którą mieliście okazję podziwiać tu już kilka razy. Tym razem widać letnią metamorfozę wiśni, która w poprzednim "działkowym poście" była obsypana kwiatami. Teraz już przyszła pora na dojrzałe owoce.

O mojej miłości do wzorów w panterkę pisałam już kilka razy. Była biała, beżowa, to tym razem przyszła kolej na czerwoną. A jak szaleć, to szaleć. Więc znalazła się nie tylko na sukience, ale również na kolczyku i bransoletce ;)


  • sukienka -szafa.pl
  • pasek -prezent
  • buty -Divided (H&M)
  • kolczyk -New Yorker
  • Bransoletka -Butik











czwartek, 3 lipca 2014

KOSZULKA THREE BAD JACKS

Kapela była mi zupełnie nieznana. Natomiast spodobało mi się logo, kiedy upolowałam tę koszulkę w second handzie. Oczywiście z pomocą przyszedł w domu "Wujek Google" :)




Jak wiadomo, nie jestem fanką topornych t-shirtów, więc i ten został poddany przeróbce. Tym razem zdecydowałam się na inny kształt, dlatego po raz kolejny wrzucam przeróbkę t-shirtu.




Nie opisuję już krok po kroku etapów, bo tego typu informacje pojawiały się wiele razy, więc zapewne nie będzie się Wam chciało czytać znowu tego samego :)

A tak wygląda ubrany efekt końcowy:



wtorek, 1 lipca 2014

BLACK & SILVER

Podobno dobra blogerka potrafi połączyć ze sobą zupełnie nie pasujące do siebie części garderoby i stworzyć z nich ciekawy strój - czyli tzw "stylizację" (ach! jakie to blogerskie słowo!). Ja niestety takiej umiejętności nie posiadam i nie zapowiada się na zmianę :)  U mnie wszystko musi do siebie pasować. Czasem aż do przesady. Tym razem czarny strój ozdobiony jest dwoma powtarzającymi się srebrnymi elementami - łańcuchami (na bluzce, torebce oraz kolczykach) oraz małymi srebrnymi przelotkami (też na bluzce i torebce a także na butach). 

  • bluzka -second hand
  • spódnica -Blue Shadow
  • buty -n/n
  • torebka -Zara (wymieniłam pasek na łańcuch)
  • kolczyki -Glitter









niedziela, 29 czerwca 2014

KAMIZELKA MOTOCYKLOWA

Tym razem będzie coś bardziej męskiego.

Skórzana kamizelka upolowana w second handzie. Taka, jak lubię. Z wiązaniami po bokach.



Mia też się nią zainteresowała i cały czas dzielnie asystowała przy przeróbkach :)



Niestety, z lewej strony kamizelka była uszkodzona i miała naszytą łatę ze skóry.



Początkowo chciałam ten defekt zakryć ćwiekami. Ostatecznie zdecydowałam się jednak na łaty z czerwonej skóry.






Oczywiście nie obyło się również bez ćwieków.





Sznurki po bokach również wymieniłam na czerwone aby komponowały się ze skórzanymi wstawkami.





Na koniec pozostały guziki, których stan i kolor pozostawiał wiele do życzenia. Pomalowałam je lakierem do paznokci "3D Texture".




I po długich bojach kamizelka gotowa!



No i nie byłabym sobą, jakbym jej nie przymierzyła :)



wtorek, 24 czerwca 2014

GREEN GREEN GRASS OF HOME

Tytuł posta kojarzy się z utworem wykonywanym przez Elvisa Presleya oraz Toma Jonesa. Nie są to oczywiście moje klimaty. Tak samo jak moimi klimatami nie są "babcine sweterki" - ten ze zdjęć zyskał  wśród znajomych taką nazwę :D Po prostu całego posta należy potraktować z przymrożeniem oka. Dopełnieniem wszystkiego jest ten sielski wiejski pejzaż -kolejne ciekawe miejsce kilka metrów od mojego bloku, całkiem niedaleko od "szarego podwórza" wykorzystanego ostatnio w poście na blogu. Zawsze mnie bawiło to zboże rosnące wśród trawy pod blokiem. I jak tu nie mówić o Halembie "wioska"? :)

  • sweter -second hand
  • skórzane spodnie -second hand
  • kapelusz -pamiątka z Woodstocku, ozdobiony przeze mnie metalowymi kółkami
  • buty -Reserved








niedziela, 22 czerwca 2014

ŻAKIET Z ĆWIEKAMI

Aż mi się nie chce wierzyć, że to już setny post na tym blogu. Początkowo to miał być blog poświęcony głównie DIY. Ostatecznie wyszło tak, że drugą, równie ważną, częścią są moje pomysły na całe zestawienia stroju. Pierwszy post diy był poświęcony ozdobieniu "małymi piramidkami", więc i tym razem, znajdzie się taki element.

Żakiet, który  przerobiłam, to jak zwykle zdobycz z second handu. Gatunkowo dobry (firma Promod), ale był jakiś taki bez wyrazu.


Nie przemawiały do mnie też czarne guziki na rękawach oraz z tyłu. Od razu wszystkie wyprułam.


Jakiś czas temu kupiłam w pasmanterii "ćwieki do przyszycia" w formie taśmy. I dość długo przeleżały w szafie czekając na swój moment. Okazja, aby je zastosować, trafiła się właśnie teraz. Mia również zaangażowała się w ozdabianie :)



Ćwieki przyszyłam na ramiona. Osobiście nie polecam tego typu ozdób, bo przyszywanie takich rzędów ćwieków w całości to droga przez mękę. Lepsze byłyby pojedyncze ćwieki i przyszywanie każdego z osobna. Efekt też byłby ciekawszy.


Potem przyszła kolej na ozdobienie żakietu piramidkami (ćwieki pochodzą ze starego paska).


Wyćwiekowałam klapy dookoła, mankiety, oraz kawałek tyłu ( w miejscu, gdzie kiedyś znajdowały się guziki). Mia śpi, po skończonej ciężkiej pracy :)



Całość była trochę czasochłonna, ale było warto!