Torby spakowane, my gotowi... I zaraz wychodzimy z domu bo po 22:00 mamy pociąg do Łeby. To chyba mój pierwszy dwutygodniowy urlop, bo w moim długim życiu, jeśli się udało coś latem wygospodarować, to zawsze zaledwie tydzień. A często i tego nie było, jeżeli się akurat rozpoczynało przygodę z nową pracą. Przed nami więc tydzień nad morzem. A potem... plany się właśnie krystalizują, więc jeszcze zobaczymy. Uciekam na zasłużony wypoczynek i Wam też życzę udanych wakacji. :) :) :)
- top -second hand
- spodnie -second hand
- buty -Venezia
- torebka -DIY
- pas -second hand
- bransoletka -DIY
- kolczyki -SIX
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz