środa, 13 sierpnia 2014

ROCKOWA SPÓDNICZKA

 Obiecałam, że tym razem będzie DIY z tutorialem, więc słowa dotrzymuję :)

Kolejna zdobycz z second handu. Niby fajna, klimatyczna, jednak było kilka "ale":


Nie podobał mi się guzik przy prawej kieszeni...



...na łańcuszku była zawieszona dość sfatygowana kostka oraz świecidełka, do których jakoś nie potrafię się przekonać...



Na metce z tyłu również były świecidełka a właściwie to tylko jedno, bo po dwóch zostały nieciekawe ślady...


...i na koniec szlufka z tyłu -również ozdobiona nieładnymi świecidełkami i pozostałościami po nich.
Te ozdoby były przyszyte, więc dość szybko się ich pozbyłam.


Usunęłam również wspomniany guzik przy przedniej kieszeni...


...i w to miejsce przymocowałam ćwieki.



Innymi ćwiekami zakryłam mankamenty na metce.


A jak ćwiekować to ćwiekować -przyozdobiłam również tylną kieszeń.



Na koniec zostawiłam sobie łańcuszek. Zniszczoną kostkę i świecidełka zastąpiłam zawieszkami -kółkiem i kowbojkiem.




Trochę drobnych zmian i spódniczka wygląda tak, jak lubię :)



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

YELLOW IN SUMMER

Za oknem szaro-buro-granatowo i przez cały dzień deszcz daje złośliwie o sobie znać. Ale po tylu słonecznych dniach chyba nie powinniśmy mieć mu tego za złe.

Ja właśnie przeglądam słoneczne zdjęcia, kiedy to miałam swoje pierwsze wyjście w nowych kowbojkach Buffalo, z których nadal cieszę się jak dziecko. I chyba pierwszy raz zdecydowałam się na żółte dodatki do bordowego koloru. A wszystko za sprawą czapki z indiańskim motywem. Chociaż nie lubię tego typu czapek, znajdujący się na niej Indianin tak mnie urzekł, że musiałam założyć :) 

Kiedyś na blogu była chłodna zimowa wersja żółtego koloru. Ta dzisiejsza zdecydowanie jest letnia! I mam nadzieję, że jak się jutro obudzę, to znowu będzie pogoda na takie stroje :)

  • kowbojki -szafa.pl (Buffalo)
  • spódnica -H&M
  • bluzka -second hand diy
  • czapka -n/n
  • pasek -second hand
  • kolczyki -SIX
  • bransoletka -n/n










niedziela, 10 sierpnia 2014

POMARAŃCZOWA BLUZKA HARLEY DAVIDSON

Tym razem jeszcze też będzie bez tutoraiala (na drugi raz się poprawię!), bo bluzka, którą pokazuję powstała około roku temu a wtedy jeszcze mi się nie śniło, że zacznę prowadzić bloga :)

Na gładką pomarańczową bluzkę (firmy Butik) naszyłam logo wycięte z t-shirtu. Oczywiście, tak jak to nieraz pokazywałam na blogu, wycięty motyw pomalowałam na brzegach lakierem do paznokci, tym razem bezbarwnym.
Aby nadać bluzce bardziej rockowego charakteru, wokół dekoltu naszyłam cienką czarną tasiemkę i przymocowałam ćwieki.
I tak oto gładka pomarańczowa bluzka, której już nie nosiłam, wróciła do łask :)





czwartek, 7 sierpnia 2014

WSPOMNIENIOWO



Zastanawiałam się, czy te zdjęcia, zrobione pod koniec czerwca, w ogóle wrzucać na bloga…

…ale kiedy wczoraj Aleksander Lisowski napisał na swoim blogu: „Dziś 100 rocznica wspaniałego, radosnego, patriotycznego święta, które niestety jest w kraju zapomniane i niedoceniane. 6 sierpnia 1914 roku Pierwsza Kompania Kadrowa (zaczyn odbudowanego Wojska Polskiego i Legionów) przekroczyła granice zaboru rosyjskiego, obalając słupy graniczne, czyniąc pierwszy krok ku upragnionej wolności!” obiecałam mu, że i u mnie pojawi się jakiś patriotyczny akcent…

Munduru nie mam, broni też nie, więc jedyne, co mi się nasunęło, to pomnik rannego harcerza poświęcony właśnie bohaterskim harcerzom, którzy walczyli w obronie naszej Ojczyzny podczas II Wojny Światowej.  Znajduje się on przy skwerze przy ul. Ryszki / Gałeczki. Rzeźba  zaprojektowana została przez Gerarda Grzywaczyka.  Pochodzę z Chorzowa i mieszkałam bardzo blisko  miejsca, w którym teraz stoi pomnik. Jednak nie kojarzy mi się on z dzieciństwem spędzonym w Chorzowie, bo odsłonięto go 3 czerwca 1988 roku… a w tym czasie byliśmy już na etapie przeprowadzki na Halembę.

W Chorzowie nadal mieszka moja ukochana babcia Marysia. Zdjęcia zostały zrobione w dniu jej urodzin.

Nie lubię trzymać się zasady, że do zwiewnej lekkiej sukienki trzeba zakładać sandałki i delikatne dodatki. Więc tę „obciążyłam”  skórzanym paskiem,  ciężkim naszyjnikiem oraz wyćwiekowanymi szpilkami na platformie.  Nie mogło zabraknąć również skórzanej ramoneski :)


  • sukienka -second hand
  • ramoneska -Vero Moda
  • pasek -second hand
  • naszyjnik -Stradivarius
  • buty -n/n











...i na koniec kilka moich zdjęć wykonanych u babci na balkonie. Chyba nigdy nie przestanę się zachwycać zachodami słońca.




wtorek, 5 sierpnia 2014

CHABROWO

Słysząc słowo LATO, moje pierwsze skojarzenie to pola pełne zbóż... No, może jednak drugie, bo pierwsze to jednak słońce :)  Ale jak już przy zbożach jesteśmy - od dziecka szukałam w nich chabrów. Wiem, że to chwasty i że im mniej tym lepiej, ale akurat te chwasty ja baaaardzo lubię! Więc nadal patrząc na łany zbóż cieszę się, jak jest wśród nich niebiesko (a właściwie chabrowo bo to przecież inny kolor :D ).

...a ja spacerując w chabrowych barwach "wtapiam się" w otoczenie. Te piękne widoki to oczywiście moja ukochana Halemba. Zaś w tle kopalnia Bielszowice zakłóca ten jakże sielankowy pejzaż :)

  • sukienka -second hand (Next)
  • korale -n/n
  • bransoletki -n/n








poniedziałek, 4 sierpnia 2014

SKÓRZANE SPODNIE Z WIĄZANIAMI

Tym razem będzie coś archiwalnego. Nie pojawi się więc tutorial. Nie pojawi się nawet stan początkowy, bo niestety go nie uwieczniłam. Zdaję sobie sprawę z tego, że zdjęcia są tragicznej jakości, ale powstały kilka lat temu i wtedy jeszcze nie byłam szczęśliwą posiadaczką "normalnego" aparatu. Szczęśliwą posiadaczką spodni też już nie jestem, więc nie mogę zrobić lepszych zdjęć.
Po prostu chcę pokazać pomysł, jak przerobić za wąskie spodnie ze skóry.
Te, które tutaj pokazuję mam z szafy.pl, z wymiany. Od początku wiedziałam, że są małe, ale w głowie świtał mi już pomysł, jak je przerobić.
Spodnie musiałam rozciąć na całej długości i zrobić wstawki. Bardzo lubię białą skórę. Zdecydowałam się więc na wstawki właśnie z takiej skóry. Ta, którą wykorzystałam, pochodzi z białych spodni, kupionych wieki temu w second handzie. Niestety, tą skórą już kiedyś ozdabiałam kurtkę (pokazywałam ją kiedyś na blogu) i niewiele jej zostało. Dlatego wstawki uszyłam z kilku kawałków. Ich przyszywanie do spodni nie było lekkie ani przyjemne, ale się uparłam. Najwięcej jednak zachodu było z przymocowywaniem oczek, przez które na końcu przewlekłam sznurek. W okolicy pasa wstawki wzmocniłam poprzez naszycie skórzanych elementów pochodzących z paska. No i nie byłabym sobą, gdybym nie dodała chociaż kilku ćwieków.

Te spodnie, to chyba jedna z najtrudniejszych i najbardziej pracochłonnych przeróbek, na jakie się zdecydowałam. Ale z efektu byłam zadowolona. Przeszły nawet "ogniową próbę" jazdy na motorze :)





piątek, 1 sierpnia 2014

JOURNEY

JOURNEY... świetny zespół a dodatkowo nazwa się dobrze kojarzy. Przynajmniej mi, bo uwielbiam podróże. Tym razem zabieram Was w podróż do lasu. No, może w tym wypadku podróż to zbyt górnolotne słowo, więc niechaj będzie "spacer". Halembski las najpiękniejszy jest jesienią (jak chyba każdy las), ale wszystkie pory roku mają swoje uroki, więc tym razem odkrywamy uroki lata.

Strój wybrałam, jak na podróżniczkę przystało, chociaż inspiracją - przede wszystkim kolorystyczną - była koszulka zespołu Journey :)

  • koszulka -second hand
  • kamizelka -second hand
  • spódnica -szafa.pl
  • kowbojki -allegro
  • pasek -second hand
  • bransoletki -Terranova
  • pierścionek -Parfois
  • kolczyki -Glitter