czwartek, 10 listopada 2016

THINGS YOU'VE NEVER DONE BEFORE

Czwarty pod rząd post nazwany od tytułu albumu. Wróciłam przed chwilą z pracy. Odpalam Roxx (yeah! ROXX!) Gang i nadrabiam zaległości towarzyskie w Internecie. Jutro święto narodowe, więc przede mną długi weekend.

Zdjęcia dziś baaardzo letnie. W pełnym słoneczku. A ja odkryłam kolejny kolor, który (poza białym, czarnym fioletowym i beżowym) mogę połączyć z ukochanym turkusem. Nie będzie u mnie gościł często. Ostatnio chyba był dwa lata temu w poście Chabrowo. Ale czasem to miła odmiana. :)
  • sukienka -prezent
  • szpilki -Carsona
  • portfel w roli kopertówki -Catwalk
  • obróżka -zrobiona z bransoletki z Camieu









środa, 9 listopada 2016

WE WANT IT

Wczoraj były zdjęcia z początku września, to dziś cofamy się jeszcze o pięć miesięcy wstecz. Będą fotografie zrobione na początku kwietnia, kiedy to las był szaro-bury a na drzewach pojawiały się pierwsze liście. A ja miałam chwilową przygodę z czymś, co miało przypominać grzywkę i po czym już na szczęście śladu nie ma. Tytuł postu tym razem pochodzi z albumu LAOS, o którym jakoś zapomniałam i słucham pierwszy raz po dłuuugiej przerwie. I jakże przyjemnie się go słucha! :)

  • kamizelka -Fishbone (NewYorker)
  • spodnie -H&M (shop online)
  • bluzka -second hand
  • trampki -kupione na Allegro.pl
  • kolczyk -H&M
  • bransoletka z ćwiekami -Only, pozostałe -Kappahl, DIY













wtorek, 8 listopada 2016

DANGEROUS ATTRACTION

Kolejny tytuł zapożyczony od tytułu albumu muzycznego. Dziś słucham grupy LION. Zdjęcia pochodzą z początku września, ale czas na odmianę od typowo jesiennych. :)

  • bluzka -second hand
  • spodenki -DIY (TUTAJ pokazuję, jak je wykonać)
  • kowbojki -kupione na Allegro.pl
  • naszyjnik -już nie pamiętam
  • pas -second kand










poniedziałek, 7 listopada 2016

LIVE YOUR LIVE FOREVER

Dni ostatnio mamy krótkie i deszczowe a zdjęcia robię własnie pomiędzy jednym a drugim deszczem (te z dzisiejszego postu powstały kilka dni temu i wykorzystałam na nie właśnie przerwę w moich nieulubionych zjawiskach atmosferycznych). Las jeszcze piękny i kolorowy, ale to już zapewne kwestia kilku dni. I nastąpi moja nieulubiona część roku i oczekiwanie na pierwszy konkretny śnieg. W tym czasie najchętniej zaszyłabym się w domu z dobrą książka, obejrzała ciekawy film. No i oczywiście zawsze pozostaje mi jeszcze dobra muzyka. Ostatnio często słucham albumu ZARa "Live Your Live Forever". I już wszystko jasne, skąd wziął się tytuł dzisiejszego posta. :)

  • kamizelka -second hand + DIY (będzie post, jak ją wykonać)
  • bluzka -second hand
  • spódnica -second hand
  • kozaki -Lasocki
  • kolczyki -F&F
  • bransoletka -n/n













środa, 2 listopada 2016

JEANSY ZE SKÓRZANYMI KIESZENIAMI

Listopad! Na dworze plucha. Wcześnie robi się ciemno. A po lecie została sterta ubrań, które mają drobne lub większe uszkodzenia i czekają na naprawę. Listopadowe wieczory to idealna pora, aby tę stertę rzeczy zredukować i niektórym ubraniom dać drugie życie...

Tym razem nie będzie o tym, jak coś upiększyć, tylko jak uratować ulubione spodnie. 
Moje kupiłam w Butiku. Były niezwykle wygodne, ale jeans nie wytrzymał "zderzenia" z tylną kieszenią z bardzo grubej skóry naturalnej. Po zeszłym lecie nadawały się już tylko do przeróbki.






Niestety, usunięcie kieszeni nie było takie proste a uszkodzenia dość rozległe. Więc cóż pozostało? Zamiast jednej kieszeni dać dwie inne. Koniecznie z delikatniejszego tworzywa, aby nie obciążały tak cienkiego jeansu.


Kieszenie pochodzą ze spodni ze skóry ekologicznej kupionych w second handzie dawno temu (typowo na materiał z którego wycinałam gwizdy, płomienie i inne motywy, które ciekawie wyglądały przyszyte do czarnej skórę). Oczywiście musiałam dodać jeszcze coś od siebie czyli... trochę ćwieków. Te akurat nie pochodzą z żadnego paska, a zostały kupione na Allegro.pl.



Tutaj już wersja przyszyta:


Niestety, nie do końca udało się "zamasokować" ślad po starej kieszeni, ale spodnie nadają się do użytku. Na dowód wrzucam zeszłoroczne zdjęcie zrobione podczas zwiedzania zamku Czocha:



wtorek, 1 listopada 2016

CZAS REFLEKSJI, CZAS ZADUMY

W radiu co roku grają The Carpenters (jakoś z tym zespołem najbardziej mi się dzień 1 listopada kojarzy), Queen i inne zespoły, których członkowie odeszli z tego świata. Ten rok, choć jeszcze się nie skończył, jest pod względem śmierci muzyków wyjątkowo smutny. Pisałam już o tym w styczniowym poście. Trzy miesiące później pisałam o odejściu Prince'a... Dzisiejszy dzień wybitnie skłania do refleksji i wspomnień o tych wszystkich, którzy odeszli.

...a z głośników słyszę właśnie dźwięki "Purple rain"...

  • ponczo -second hand
  • spodnie -Fishbone (NewYorker)
  • buty -z wymiany na Vinted.pl
  • bluzka -Caliope
  • torebka -second hand
  • pasek do torebki -second hand (tutaj w roli paska)
  • kolczyki -SIX
  • bransoletka -Glitter
  • parasol -pożyczony od mamy :)