piątek, 8 lutego 2019

AJ, TEN LUTY

Wracamy do kategorii "przysłowia na dany miesiąc". Zawsze jak je czytam, to chce mi się śmiać (chociaż oczywiście przysłowia lubię). Więc w tym miesiącu zapodam takie: "Czasem luty się zlituje, że człek niby wiosnę czuje, ale czasem tak się zżyma, że człek prawie nie wytrzyma.". A po przeczytaniu człowiek od razu zaczyna się zastanawiać, jaki luty właśnie mamy. Dość śnieżny i wiosny jeszcze nie czujemy (może wszystko przed nami), ale wytrzymać się da. Prawda? :)

  • sukienka Sinsay
  • buty -Zign (Zalando)
  • szal -second hand
  • kolczyki -prezent










środa, 6 lutego 2019

EMPTY ROOMS

Tytuł dziś zupełnie nieprzypadkowy, bo to jeden z moich ulubionych utworów Gary'ego Moore'a. A dziś właśnie przypada ósma rocznica śmierci artysty. Pamiętam, że kiedy się wprowadziłam do nowego mieszkania, tata przyszedł mi pomóc zanieść ostatnią walizkę, a kiedy wyszedł, włączyłam radio i usłyszałam "Empty rooms" właśnie...

  • bluzka -second hand
  • spódnica -Vero Moda
  • buty -5th Avenue(Deichmann)
  • pas -second hand








JEANSY Z GWIAZDKAMI

Też tak macie, że jak uszkodzą Wam się ulubione jeansy, to staracie się je jeszcze ratować? Ja walczę do końca! :) Zazwyczaj po prostu przerabiam je na krótkie spodenki, co mieście już okazję zobaczyć w dwóch postach. Była też przeróbka jeansów, które uszkodziły się przy tylnej kieszeni.
Tym razem podrzucam pomysł, jak zamaskować nieładne przetarcie. Wiadomo, można to też zastosować przy niewielkich plamkach czy dziurkach.
Akurat te spodnie kupiłam w second handzie (z myślą o przeróbce), ale swoje też już tak "łatałam".


W tych jeansach musiała chodzić wyższa osoba i miały nieładne wytarcie na zagięciu. 


Mnie takie długie potrzebne nie były, więc kawałek nogawki obcięłam...

...a dół wystrzępiłam.

Pozostało natomiast nieładne wytarcie na udzie, które postanowiłam zamaskować. Mia, jak widać, służyła mi pomocną łapką. Wzięłam stary szablon tekturowej gwiazdy...



I odrysowałam na jasnym jeansie (dla kontrastu):



Ja zdecydowałam się na trzy. Ale wiadomo, tu jest pełna dowolność. :)





No i jeansy gotowe!


wtorek, 5 lutego 2019

SKĄD SIĘ WZIĄŁ JACK DANIEL'S?

Taki znany i lubiany trunek. A logo często zdobi nasze koszulkipaski czy buty. A skąd się wziął ten napój zacny? Jego nazwa pochodzi od nazwiska wynalazcy czyli Jaspera Newtona Daniel'a, na którego znajomi mówili Jack. Był on najmłodszym z dziewięciorga dzieci szkockich imigrantów. Po śmierci matki, Jack nie mógł dogadać się z macochą i wyprowadził się z domu. Zamieszkał u miejscowego pastora i to właśnie od niego nauczył się wielu tajników dotyczących destylowania alkoholu. W 1866 roku w wieku ok 16-19 lat młody Jack kupił aparaturę do destylacji alkoholu i tak się zaczęło. Zarejestrował oficjalną gorzelnię w Lynchburgu w stanie Tennessee. Była to pierwsza oficjalna zarejestrowana destylarnia w USA. Nazwa trunku, początkowo inna, ostatecznie zawierała nazwisko twórcy. Słowo "old' miało oznaczać, że trunek był destylowany według starych tradycji. A tajemnicza cyfra 7? To trochę dzieło przypadku. Jack Daniel spotkał sklepikarza, który mu opowiedział, że zawsze chciał mieć sieć siedmiu sklepów. Początkowo Jack Daniel's był sprzedawany w kamionkowych dzbankach. W latach 90. XIX wieku gorzelnik postanowił je zmienić na szklane butelki. Mimo, że właściciel huty szkła przedstawił mu wiele wzorów, Jack był bardzo wymagający. Ostatecznie spodobała mu się kwadratowa butelka, znana do dziś. W 1097 roku Daniel przekazał firmę swojemu siostrzeńcowi - Lemowi Motlowowi. Dzieje gorzelni były dość burzliwe ze względu na zakazy produkcji i sprzedaży alkoholu. Marka odżyła dopiero po II wojnie światowej. Bardzo jej w tym pomogły rekomendacje sławnych osób. Na przykład Frank Sinatra opowiadał, że w każdą trasę koncertową zabiera skrzyneczkę swojej ulubionej wkiskey Jack Daniel's. Sławę marka zawdzięcza również grupie Rolling Stones. Po nieudanych poszukiwaniach szóstego członka zespołu muzycy stwierdzili, że będzie nim ich stały towarzysz - Jack Daniel's właśnie. Butelka Jacka Daniels'a często pojawia się w klipach, np. zespołu Mötley Crüe. Dodam, że na ich koncertach również. Wiem, bo byłam. :)  Trzeba przyznać, że ta butelka i etykieta maja w sobie "coś". Zbieramy je w domu jako dekoracje. Robimy z nich świeczniki, wazony (sama mam takowe), dekorujemy sobie ściany słynnym logiem. Czy whiskey Jack Daniel's potrzebuje lepszej reklamy? :)
  • bluzka -z wymiany na Szafa.pl
  • spódnica -second hand
  • buty -n/n
  • pas -second hand
  • naszyjnik -prezent z Bawarii











niedziela, 3 lutego 2019

GOING TO ROCK CONCERT

Tym razem coś aktualnego. Z wczoraj. Przeważnie kiedy jadę na koncert to jest już ciemno, albo zbieram się w biegu. Wczoraj mieliśmy chwilę, żeby zrobić parę fotek. I to przy dziennym świetle. Chwilę później byliśmy już w drodze do Krakowa na koncert Hellhaim i Roadhoag. A przed koncertem było obowiązkowe wejście do salonu Media Markt w Galerii na dział z płytami. I oczywiście z pustymi rękami znowu nie wyszliśmy. Wieczór bardzo udany, koncerty świetne. Ale co dobre, szybko się kończy. Niedziela minęła nawet nie wiem kiedy i jutro o 6:00 zadzwoni mi budzik. I znowu się zacznie odliczanie do weekendu.

  • kamizelka -DIY
  • bluzka -Sinsay
  • spódnica C&A
  • buty -Zign (Zalando)
  • torebka -DIY
  • pas -second hand
  • choker -kupiony w Wiśle podczas imprezy country










sobota, 2 lutego 2019

DRES! MAM DRES!

Chociaż tytuł kojarzy się (i w sumie taki był zamiar) ze słynnym utworem zespołu Big Cyc parodiującym dresiarzy, tu będzie troszkę inaczej. Ale jest tytułowy dres. Klimatyczny, bo z Ed Hardy. Ale nawet on nie sprawił, że zrobiłam się bardziej "sportowa"...
Zdjęcia jesienne (no tak, gdybym nie napisała, nikt by się nie domyślił hahaha). Całkiem blisko naszego bloku. Czyli warunki do ćwiczeń wokoło mam wręcz idealne. :)

  • bluzka -second hand
  • spodnie -też second hand, ale kilka lat później :)
  • buty -Lasocki (CCC)
  • kolczyki -prezent (Glitter)